fot. materiały prasowe
To może być jeden z najbardziej wyczekiwanych rapowych momentów ostatnich lat. 50 Cent przygotowuje utwór, w którym spotkają się trzy wielkie nazwiska hip-hopu: on sam, Eminem oraz pośmiertnie Tupac Shakur. Informacja wywołała ogromne poruszenie wśród fanów, tym bardziej że twórcy podkreślają, iż udział Tupaca nie jest efektem działania sztucznej inteligencji, a oficjalnie zatwierdzonym wykorzystaniem jego twórczości.
Była żona Eminema zatrzymana. Chciała odebrać sobie życie >>
50 Cent, Tupac i Eminem na ścieżce dźwiękowej do Street Fighter
50 Cent podkreślił, że wykorzystanie materiałów z udziałem Tupaca Shakura odbyło się za zgodą osób zarządzających spuścizną artysty. Raper zaznaczył, że przy tworzeniu utworu nie korzystano ze sztucznej inteligencji, a udział legendy hip-hopu oparto na autentycznych materiałach udostępnionych przez jego spadkobierców. To szczególnie ważna kwestia dla wielu fanów, którzy w ostatnich latach coraz częściej zwracają uwagę na kontrowersje związane z wykorzystywaniem AI do odtwarzania głosów zmarłych muzyków. W tym przypadku twórcy postawili na zachowanie oryginalnego charakteru nagrania i oficjalną współpracę z osobami odpowiedzialnymi za dorobek Tupaca.
Podczas rozmowy w programie TODAY 50 Cent odniósł się również do szczegółów całego projektu. Artysta potwierdził, że prace nad utworem zostały zakończone, jednak na razie nie zdradzono jeszcze jego tytułu ani dokładnej daty premiery.
Numer powstał specjalnie na potrzeby filmu Street Fighter, który ma trafić do kin 16 października 2026 roku.
Kanye West z rekordowym wynikiem. Takiego koncertu rap jeszcze nie miał >>