fot. YouTube @Andziaks
Afera podatkowa u Andziaks wybuchła, kiedy influencerka na jednym ze swoich filmików w rozmowie z mężem wyznała:
W Polsce się rozliczamy, płacimy polskie podatki. Czasami mnie zaskakuje, właśnie ludzie mówią: "Czy wy się na pewno rozliczacie w Polsce?". To by było bezprawne, gdybyśmy tutaj siedzieli i nagrywali, musimy się rozliczać w Polsce, ale ja bym bardzo chciała się rozliczać za granicą. Bo ja na przykład nie korzystam z żadnych tych wszystkich, nie wiem, usług, z kasy chorych, wszędzie chodzę prywatnie, za wszystko płacę i chciałabym płacić mniejsze podatki, bo płacę strasznie duże. Każdy chce jak najmniej płacić, umówmy się.
Na jej słowa szybko zareagowali eksperci i twórcy internetowi punktując nieprawidłowości w wypowiedzi influencerki. Nieścisłości dotyczyły nie tylko kwot podatków, jakie płaci, ale także usług finansowanych z pieniędzy podatników, z jakich korzysta.
Andziaks podarowała 6-letniej córce kosztowny prezent. Jej fani są w szoku >>
Doradca podatkowy o spółkach Andziaks
Na początek doradca podatkowy z TikToka (@pan_od_podatkow) Grzegorz Hatała wyliczył, ile Andziaks posiada spółek i jakie podatki rzeczywiście płaci. Angelika Trochonowicz jest członkinią zarządu trzech spółek. Jedna z nich powstała niecały rok temu, więc jej zeznanie podatkowe nie jest jeszcze dostępne. W przypadku jej herbacianego biznesu, TE AZZURRA:
zapłaciła ona 6.285 złotych podatku przy przychodzie 271 tysięcy i zysku 63 tysiące złotych.
Jej główna spółka, czyli Twinkle Candle w ubiegłym roku wypracowała przychód w wysokości 12 milionów złotych z zyskiem w wysokości 3 milionów złotych, a podatek dochodowy zapłacony przez tę spółkę to 26.125 złotych. To mniej niż 1% dochodu jej spółki.
Tiktoker wyliczył, że w ubiegłym roku Andziaks odprowadziła do budżetu państwa mniej, niż osoba pracująca na cały etat za najniższą krajową.
Andziaks chce zatrudnić nianię z Filipin. Żeby nie mówiła po polsku >>
Jakub Wiech o korzyściach Andziaks
Natomiast Jakub Wiech z @wiechography wyliczył, że Andziaks swoim samochodem porusza się po drogach publicznych, gdzie porządku strzeże opłacana z podatków policja, a do akcji wkracza, gdy trzeba, straż pożarna. Korzysta z publicznego oświetlenia, które również jest finansowane z podatków, a w przypadku problemów, może skorzystać z usług sądów i prokuratury, które również są utrzymywane z pieniędzy podatników. Sam filmik do Internetu Andziaks mogła wrzucić tylko dzięki infrastrukturze elektrycznej i internetowej, współfinansowanej z publicznych pieniędzy.
Jan Śpiewak podsumowuje Andziaks
Ostatecznie Jan Śpiewak w swoim felietonie zarzucił Andziaks hipokryzję, bo według niego firma influencerki w ostatnich latach korzystała z państwowych gwarancji kredytowych o łącznej wartości niemal 400 tysięcy złotych. Takie gwarancje są formą zabezpieczenia spłaty kredytu bankowego.
Ostatecznie słowa Andziaks o braku korzyści z płacenia podatków zderzyły się z twardą rzeczywistością ekonomiczną. Warto też pamiętać, że jeszcze nie tak dawno temu Angelika Trochonowicz korzystała ze wsparcia policji po tym, jak jej dom został oblany sztucznymi odchodami przez aktywistów.