fot. Instagram @di-em-em
Daniel Martyniuk znów się odpalił. Padły mocne słowa pod adresem rodziców >>
To miało być źródłem frustracji Daniela Martyniuka
Na opublikowanych filmikach Daniel Martyniuk sprawiał wrażenie bardzo wzburzonego. Przebywając w jednym z hoteli w Białymstoku, kierował pod adresem miasta i jego mieszkańców serię obraźliwych, pełnych wulgaryzmów komentarzy. Z kolejnych nagrań zaczęło wynikać, że źródłem jego frustracji miał być brak dostępu do ulubionych używek, o czym sam wielokrotnie wspominał.
W dalszej części relacji poruszył także temat swojej rodziny, sugerując, że bliscy próbują odciąć go od substancji odurzających. Jednocześnie przekonywał, że w innych miastach nie ma problemu z ich zdobyciem, a swoje pretensje kierował zarówno do rodziców, jak i osób z najbliższego otoczenia:
Wypad z mojego świata i zostawić mnie w spokoju.
Całość zakończyła się kolejną serią emocjonalnych wpisów i wyzwisk, które szybko obiegły media społecznościowe, wywołując falę niepokoju i komentarzy internautów.