News

#HairyJanuary, czyli laski nie golą się w styczniu! ZDJĘCIA

#HairyJanuary, czyli laski nie golą się w styczniu! ZDJĘCIA

Fot. Instagram.com/ hellohairyjanuary

Za oknem zima, śnieg sypie w najlepsze. Puchowe kurtki, wełniane czapki, szaliki i rękawiczki to teraz nasza codzienność. Wszystko po to, żeby odsłaniać jak najmniej ciała i po prostu nie marznąć. Nie wszyscy przepadają za taką aurą, ale to przecież świetny pretekst, żeby… zrobić sobie wolne od depilacji. Trend na owłosione ciało staje się coraz bardziej popularny. Kobiety (ale także mężczyźni) coraz chętniej chwalą się w internecie tym, że pożegnały maszynkę do golenia i świętują #HairyJanuary! 

Najmłodsza ambasadorka marki szamponu. Nie uwierzycie, ile ma lat! >> 

#HairyJanuary – co to jest

#HairyJanuary to akcja, która jest coraz bardziej popularna w Europie. Niewykluczone więc, że trafi także do Polski. To nic innego, jak miesiąc (w tym wypadku styczeń) wolny od depilacji. Pod hashtagami #hairyjanuary lub #januhairy coraz więcej ludzi umieszcza zdjęcia niewygolonych pach, nóg, pachwin i innych części ciała. Kampania ma na celu przede wszystkim promowanie akceptacji swojego naturalnego ciała. Ale nie oszukujmy się – to także duża oszczędność czasu i wygoda! Być może akcja obejmie także inne miesiące. W internecie równie popularny jest bowiem #noshavenovember, czyli Listopad Bez Golenia.

Jak Wam się podoba taka akcja? Przyłączycie się?😉

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Stock-Image No. 68 aka lazy January

Post udostępniony przez Nele Tüch (@nele.tuech)

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

eeeeek i’ve just learnt about januhairy!! it’s always so exciting for me to see new waves of this movement of body nonconformity. it’s gaining a lot of attention from the media which is EXACTLY what is needed. people need to be reminded over and over that what women choose to do with their bodies is THEIR OWN DAMN CHOICE. people need to see women who do not care to change themselves to fit our society’s bullshit beauty standards until seeing that becomes the norm. that is the only way we can change the standards . shave or don’t, i don’t care or judge you either way, it’s your choice! but i do encourage all women to think about the changes they make to their bodies and think about why they do it. who they do it for . personally, there are so many reasons i don’t shave my armpits and very few reasons why i would. but one of my biggest motivators not to is knowing that by not shaving i am actively choosing not to give money to companies, and the people who run them, that think that women’s bodies aren’t good enough the way they naturally are . so, go follow @janu_hairy !! put something different on your insta feed - if you’re unsure about stopping shaving, it may help shift your perspective to see the beauty in it.

Post udostępniony przez Maya Felix (@onlylittlemy)

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Jesteśmy kobietami. Mamy włosy na ciele. Na rękach, nogach, łonach, brzuchach, plecach, twarzach. Nasze włosy są od jasnego blondu, po czarną jak smoła czerń. Od cienkich i delikatnych, prawie niewidocznych, po gęste, grube i widoczne nawet z bardzo daleka. Od małego uczy się nas, że włosy na ciele są nieporządane, złe, paskudne. Przekaz jest jasny. To klarowny roztwór dyskryminacji, nienawiści i presji. Media, reklamy, cała pop kultura, koledzy i koleżanki ze szkoły, często członkowie rodziny, opiekunowie, nieraz nieznajomi na ulicy - wszyscy jednym głosem mówią nam, co powinnyśmy myśleć i czuć w związku z naszym ciałem, jego małą, cienką, wyrastającą z cebulki częścią. Włosów używa się jako pretekstu, by z nas szydzić, by nas poniżać, porównywać do zwierząt, śmiać się z nas, musztrować, zmuszać nas do torturowania ciała, do uważnego przyglądania się samym sobie, czy pasujemy do kanonu, do wąskiej foremki narzuconej z góry. Nie pasujesz? Poczuj dyskomfort. Zrezygnuj z czegoś. Nie idź na basen. Przełóż spotkanie. Wycofaj się. Przygotuj. Bez tego będziesz inna, trudna, zbuntowana, nie każdy to zaakceptuje. Pewnego dnia sama w to wierzysz. Po prostu lubisz być gładka. Do tego wiesz, że włosy są brzydkie, że psują wizerunek, a przede wszystkim sprawiają, że czujesz się brudna. Bolesna depilacja, krwawa nauka używania golarki, kosztowny laser - przynoszą ulgę. Pasujesz. Jesteś czysta, ale każdy nowy milimetr przypomina Ci, że walka trwa, wygrałaś bitwę, ale wciąż jesteś na wojnie ze swoim ciałem. Spytaj się siebie: Czy kiedyś z czegoś zrezygnowaś z powodu odrostu? Czy widziałaś kiedykolwiek swoje ciało z włosami zapuszczonymi na max? Czy jeśli czujesz do włosów obrzydzenie, to możesz powiedzieć, że nie czujesz presji golenia? Czy gdybyś miała włosy na full nie wstydziłabyś się iść na basen? Wrzucić zdjęcie do Internetu? Spotkać ze znajomymi na plaży? Czy jesteś wolna? Czy twój wybór może być wolny w społeczeństwie, które wywiera taką presję? @cialopozytyw @janu_hairy @bodyhairmovement @natural.femininity @gethairyfebruary @allyournaturalbeauty

Post udostępniony przez Kaya Szulczewska (@kayaszu)

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A lady shaving vacation. Why? Because you deserve it! #hairyjanuary #natural #ladies #beautiful #vacation

Post udostępniony przez Hairy January (@hellohairyjanuary)

Zobacz też
Komentarze : 0
Aby dodać komentarz Zaloguj