fot. wikimedia.commons, autor E. J. Hersom
Harry wrócił wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych okresów swojego życia. Podczas spotkania MasterClass, które odbyło się 8 października 2026 roku, opowiedział o tym, jak przeżywał śmierć księżnej Diany i dlaczego przez długi czas nie potrafił pogodzić się z jej odejściem. Jego wyznanie pokazuje, jak trudno było mu zrozumieć tragedię, która na zawsze zmieniła jego dzieciństwo, a także jaką nadzieję nosił w sobie mimo upływu czasu.
Meghan Markle ma konkurencję z kalendarzem adwentowym? Pałac Buckingham wypuścił własny >>
Harry wierzył w powrót księżnej Diany
Harry miał zaledwie 12 lat, gdy w sierpniu 1997 roku jego świat nagle się zmienił. Tragiczna śmierć księżnej Diany była dla niego ciosem, którego jako dziecko nie potrafił w pełni zrozumieć. Zamiast pogodzić się z myślą, że matki już nie ma, kurczowo trzymał się nadziei, że pewnego dnia znów ją zobaczy. Podczas rozmowy w ramach MasterClass przyznał, że przez długi czas wyobrażał sobie zupełnie inny przebieg wydarzeń. Jak wyjaśnił, był przekonany, że Diana celowo zniknęła, próbując uwolnić się od trudnej sytuacji, w której się znalazła. W jego dziecięcej wyobraźni nie było to pożegnanie na zawsze, lecz tajemniczy plan, który miał zakończyć się powrotem matki. Wierzył nawet, że pojawi się ona w przebraniu, a następnie zabierze jego i jego brata Williama z dala od dotychczasowego życia:
Wierzyłem, że ona w końcu wróci. Byłem przekonany, że zaaranżowała swoje zniknięcie, żeby uciec od wszystkiego, co ją niszczyło, i że wróci w przebraniu, po czym zabierze mnie i mojego brata ze sobą.
Dziś Harry potrafi opowiedzieć o tych myślach z perspektywy dorosłego człowieka, jednak wspomnienia z tamtego okresu wciąż pozostają niezwykle osobiste. Podczas spotkania poświęconego żałobie i odzyskiwaniu równowagi po stracie rozmawiał z dr Mary-Frances O'Connor, neurobiolożką zajmującą się między innymi mechanizmami przeżywania żalu. Harry wrócił do doświadczeń, które przez lata wpływały na jego zachowanie, relacje z otoczeniem i sposób radzenia sobie z emocjami.
Jednym z najtrudniejszych wspomnień pozostaje dla niego pogrzeb matki. Wokół niego gromadziły się tłumy ludzi, którzy płakali po odejściu księżnej Diany. Harry obserwował ich reakcje, sam nie potrafiąc odnaleźć w sobie podobnych emocji. Zamiast łez pojawiły się odrętwienie i poczucie odrealnienia. Nie rozumiał, dlaczego inni tak otwarcie okazują rozpacz, podczas gdy on sam pozostaje jakby odcięty od tego, co się wydarzyło:
Czułem się bardzo dziwnie, gdy setki osób, którym ściskaliśmy dłonie, miały je mokre od łez, które ścierali z własnych twarzy. Prawie miałem wyrzuty sumienia, że nie potrafię okazać takich emocji jak ci ludzie, którzy płakali za kimś, kogo nawet nie znali.
Jak opowiadał podczas spotkania, przez kolejne lata często zapewniał otoczenie, że wszystko jest w porządku. W rzeczywistości jego emocje pozostawały trudne do uporządkowania, a wewnętrzne napięcie nie dawało mu spokoju. Harry opisywał stan, w którym dominowała adrenalina, popychająca go do działania, ale niekoniecznie pomagająca uporać się z tym, co przeżywał. Z zewnątrz mógł sprawiać wrażenie osoby, która radzi sobie z sytuacją, choć w środku wciąż zmagał się z konsekwencjami dziecięcej traumy.
Duży wpływ na jego dalsze decyzje miała potrzeba znalezienia celu i skupienia uwagi na czymś konkretnym. Gdy miał około 20 lat, zdecydował się na służbę wojskową. Jak wynika z jego wspomnień, wojsko dawało mu możliwość skoncentrowania się na bieżących zadaniach, zamiast nieustannie wracać myślami do przeszłości. Dyscyplina, obowiązki i wymagające otoczenie pozwalały mu skierować energię na działanie, choć nie oznaczało to, że bolesne wspomnienia zniknęły.
Harry opowiedział także o atakach paniki, które pojawiały się przed oficjalnymi wydarzeniami rodzinnymi. Obawiał się, że inni dostrzegą jego zdenerwowanie, a on sam nie będzie potrafił wyjaśnić, co się z nim dzieje. Wystąpienia publiczne wiązały się z ogromnym napięciem, a konieczność zachowania spokoju przed kamerami i zgromadzonymi ludźmi dodatkowo komplikowała sytuację. Harry zaznaczył, że adrenalina nadal towarzyszy mu podczas takich okazji, jednak z czasem nauczył się lepiej nad nią panować.
Elon Musk porzucił swoją partnerkę bez zapowiedzi. Tak to skomentowała >>
Zwiastun kursu możecie znaleźć poniżej.