fot. materiały prasowe Universal Music Polska
Spotify zmienia zasady. Będą oznaczenia piosenek oraz artystów AI >>
Kizo w utworze OFFLINE
Kizo w najnowszym singlu wraca do stylu, z którym przez lata kojarzyli go słuchacze. Już od pierwszych wersów odnosi się do własnego życia i rzeczywistości, w której funkcjonuje jako jeden z rozpoznawalnych artystów polskiej sceny muzycznej. Pojawiają się więc koncerty, podróże, pieniądze, codzienność w trasie, a także branżowe zamieszanie i kolejne afery, które stały się częścią świata muzyki. Raper nie podchodzi jednak do tych tematów całkowicie poważnie. W numerze znalazło się miejsce na prowokacyjne wersy, czarny humor oraz charakterystyczny dystans. Kizo komentuje otaczającą go rzeczywistość bez próby jej wygładzania, a przy okazji przygląda się branży, w której - jak sugeruje - nie wszystko jest takie, jak wygląda z zewnątrz.
Taki sposób opowiadania dobrze współgra z tytułem utworu. OFFLINE można odczytać jako odniesienie do zmęczenia internetowym szumem, medialnymi historiami i nieustannym komentowaniem każdego ruchu artysty. Zamiast skupiać się na kolejnych dyskusjach, Kizo kieruje uwagę na własne działania i muzykę. To właśnie w tym kontekście otwierające numer nawiązanie do „starego Kizownika” nabiera dodatkowego znaczenia - jest sygnałem powrotu do bardziej bezpośredniej i bezkompromisowej formuły.
Nowemu singlowi towarzyszy również teledysk, który jest dostępny na kanale MY TO SUKCES.
Ye i Don Toliver prezentują teledysk do OK. Za kamerą żona Westa >>
Piosenki OFFLINE możecie posłuchać poniżej. Fajny kawałek?