fot. Pixabay
W niedzielę 4 października 2026 roku w parafii św. Bartłomieja w Płocku, nazywanej płocką Farą, odbyło się błogosławieństwo zwierząt. Wierni pojawili się na miejscu wraz ze swoimi pupilami.
Błogosławieństwo zwierząt nawiązuje do postaci św. Franciszka z Asyżu, który w szczególny sposób podkreślał piękno stworzenia i potrzebę troski o otaczający świat. Podczas wydarzenia zwierzęta mogły otrzymać specjalne błogosławieństwo wspólnie ze swoimi właścicielami. W parafii św. Bartłomieja pojawiły się przede wszystkim psy i koty. Nie zabrakło także innych zwierząt, w tym m.in. królików.
Quebo z Medalem Gloria Artis. To pierwszy tak wyróżniony raper >>
Błogosławieństwo zwierząt w Płocku wywołało dyskusję
Podczas mszy roboszcz pobłogosławił pupili. Później parafia w komunikacie podsumowującym to wyjątkowe wydarzenie przekazała wiernym słowa:
Niech przykład św. Franciszka przypomina nam, że troska o stworzenie jest także wyrazem wdzięczności Bogu za świat, który nam powierzył.
Msza z udziałem zwierząt w Płocku podzieliła internautów. Część z nich jest zdania, że tego typu wydarzenia są niestosowne. Niektórzy zarzucili nawet księżom „robienie z kościoła chlewu” i „niszczenie sakrum”. Poza tym komentujący zwrócili uwagę na osoby cierpiące na silne alergie na sierść, które z powodu obecności zwierząt mogły mieć problem z uczestnictwem w wydarzeniu. Z drugiej strony pojawiły się osoby, które podziękowały duchownym za organizację tego wydarzenia i empatię wobec zwierząt. Ta grupa komentujących zwróciła uwagę na to, że zwierzęta również są stworzeniami Bożymi, a szacunek do nich jest miarą naszego człowieczeństwa.
Według kościoła katolickiego człowiek jako jedyny został stworzony na „obraz i podobieństwo Boże” i ma nie*miertelną duszę. Dlatego też duchowni odpowiadający za organizację wspomnianego rodzaju mszy zwykle podkreślają, że zwierze nie powinno być traktowane jak człowiek. Nawet nadawanie zwierzętom ludzkich imion bywa przez nich określane jako przesada.
Za co ile punktów do liceum? Jest do tego kalkulator >>