fot. YouTube @rihanna / Pexels
Kilka miesięcy po niebezpiecznym incydencie przed posiadłością Rihanny sprawa ponownie nabrała tempa. Kobieta, która w marcu 2026 roku miała oddać strza*y w kierunku domu artystki, stanęła teraz w obliczu konsekwencji prawnych swojego działania. Prokuratura podjęła decyzję o postawieniu jej zarzutów, a dalszy bieg postępowania może zdecydować o jej najbliższej przyszłości. Do zdarzenia doszło w Los Angeles, gdzie w chwili incydentu na terenie posesji przebywała Rihanna wraz z bliskimi.
To ona strz*lała w dom Rihanny. Atakowała też inne gwiazdy >>
Kobieta z zarzutami po ataku na posiadłość Rihanny
36-letnia mieszkanka Florydy usłyszała poważne zarzuty w związku z incydentem przed domem Rihanny w Los Angeles. Prokuratura zarzuca jej usiłowanie zab*jstwa oraz napaść z wykorzystaniem półautomatycznej br*ni palnej. Jeśli kobieta zostanie uznana za winną wszystkich zarzutów, może spędzić resztę życia w więzieniu. Oskarżona nie przyznała się do winy, a kolejne przesłuchanie zaplanowano na koniec października 2026 roku.
Do postawienia zarzutów doszło po decyzji ławy przysięgłych, która po analizie zgromadzonych materiałów uznała, że istnieją podstawy do formalnego oskarżenia kobiety. Sędzia stwierdziła natomiast, że 36-latka może odpowiadać przed sądem.
Przypomnijmy, że do niebezpiecznego zdarzenia doszło w marcu 2026 roku w Los Angeles. Według ustaleń służb kobieta podjechała samochodem pod posiadłość Rihanny, a następnie oddała kilka strza*ów w kierunku domu oraz znajdującej się na terenie posesji przyczepy kempingowej. W tym czasie w domu przebywali Rihanna, jej partner A$AP Rocky oraz ich troje dzieci. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Kobietę zatrzymano niedługo po zdarzeniu. Jak informuje Welt, miała wcześniej publikować w mediach społecznościowych treści świadczące o wrogości wobec Rihanny. Śledczy nie potwierdzili jednak, że był to motyw jej działania. Oficjalna przyczyna ataku wciąż pozostaje nieznana.
Polka na scenie z A$AP Rockym. Raper wyróżnił ją na oczach fanów >>