fot. YouTube/Tate McRae
Tate McRae, jedna z największych gwiazd popu nowego pokolenia, powraca z nowym singlem zapowiadającym kolejną erę w jej karierze. Artystka, zdobywczyni pięciu platynowych certyfikatów, od kilku miesięcy zapowiada powrót z nową twórczością. Przełomowym momentem był jej występ na Lollapaloozie, podczas którego wyłoniła się z basenu, oblana złotą substancją. W rozmowie w znanym programie The Tonight Show Starring Jimmy Fallon wyznała, że tak naprawdę wielokrotnie dawała fanom wskazówki dotyczące nowego albumu, których nie zauważali.
My fans in particular, we drop easter eggs all the time and they get none of them. They’ll always catch on to things that are completely wrong. They’ll be like, ‘She wore sunglasses, so her next single’s called ‘Sunglass!’ Like, what? They never get the most obvious easter eggs.
Co oznacza:
Moi fani ciągle nie zauważają ukrytych wskazówek, które im podrzucamy. Za to potrafią doszukiwać się znaczenia w rzeczach, które nie mają z niczym związku. Na przykład: "Miała na sobie okulary przeciwsłoneczne, więc jej następny singiel będzie się nazywał Sunglass!". No co to w ogóle ma być? Najzabawniejsze jest to, że nie dostrzegają tych najbardziej oczywistych wskazówek!
Billie Eilish planuje wielki powrót. Szykuje się największa trasa w karierze?>>
Housewife już dostępne. O czym opowiada nowa piosenka?
Pierwszy singiel z nowej ery Tate, Housewife, ukazał się na platformach streamingowych. Artystka kolejny raz udowadnia, że odnalazła się w swoim brzmieniu inspirowanym popem lat 2000., które zamierza kontynuować. Piosenka ma podobny wydźwięk do jej wcześniejszych produkcji, takich jak TIT FOR TAT czy 2 hands. Klubowe rytmy i popowy styl mieszają się z charyzmatycznymi przerwami tanecznymi (dance breakami), podczas których piosenkarka może zaprezentować umiejętności zdobyte podczas wieloletniej kariery tancerki.
Housewife opowiada o trudach pozostania sobą w świecie, w którym media próbują odebrać artystce indywidualność i charyzmę. Nagrodą za trud włożony w zachowanie własnej tożsamości są jednak ogromne pieniądze i luksus, na który można sobie pozwolić. Artystka po części żartuje z wizji bycia utrzymywaną przez partnera, odwracając utarte stereotypy. Piosenkarka nie potrzebuje mężczyzny, by prowadzić satysfakcjonujące życie. Związek jest jej osobistym wyborem, a rola, którą dla siebie wybrała, jej odpowiada.
And you right beside me’s just the icing on the dream
I don’t need you, I want you
And that’s my favorite thing
Co w tłumaczeniu oznacza:
A to, że jesteś tuż obok mnie, to już wisienka na torcie moich marzeń.
Nie potrzebuję cię,
ja po prostu cię pragnę.
I właśnie to lubię najbardziej
Sam tytuł nawiązuje do wizji, którą promuje Tate. Piosenkarka chce być "gospodynią" własnego życia i samodzielnie podejmować decyzje. To ona ustala zasady, na jakich chce funkcjonować, również w relacjach z innymi.
I just wanna make a lot of money, be my own housewife / You, you, you, you could be the one I’m calling honey, be my s*x on the side.
W tłumaczeniu:
Po prostu chcę zarabiać kupę kasy i być panią domu na własnych zasadach / A ty, ty, ty, ty możesz być tym, do kogo będę mówić "kochanie", moim sekretnym kochankiem na boku
JENNIE wspomina koncert w Polsce. To ją zaskoczyło>>
Podobną wizję przedstawia teledysk. Produkcja w reżyserii Pierre-Ange Carlottiego przypomina pełnometrażowy film. Akcja rozgrywa się na południu Francji, w luksusowej posiadłości. Przelotne romanse w pełnej bogactwa scenerii podkreślają wakacyjny charakter utworu. Na pozór idealne życie par kończy się jednak kłótniami. Pokazuje to, że potrzeba wolności, o której mówi piosenkarka może wiązać się z ryzykiem utraty prawdziwej miłości.
Poniżej możecie zobaczyć teledysk nowego singla Tate McRae: