fot. materiały prasowe
Daniel Martyniuk niedawno publicznie przeprosił za swoje zachowanie, a teraz zdradził swoje plany na przyszłość.
Niewykluczone, że to już koniec wybryków Daniela Martyniuka. Przypomnijmy, że na początku października 2026 roku 37-latek przeprosił swoich rodziców, Zenka i Danutę Martyniuków, oraz resztę rodziny za skandale i przykre słowa, które padły pod ich adresem. W udzielonym Faktowi wywiadzie zapewnił, że nigdy więcej nie przyniesie wstydu swojej rodzinie:
Bardzo żałuję, że obraziłem rodzinę. Pod wpływem alk*holu praktycznie mało co pamiętam. (…) Źle postąpiłem, za co jest mi bardzo wstyd. Przepraszam. Mój stosunek do rodziców jest zawsze bardzo dobry. Oni mnie kochają i ja kocham ich. Widzą we mnie potencjał i bardzo ich boli, jak się zachowywałem. Obiecuję wszystkim, że nigdy więcej nie przyniosę wstydu ani swoim rodzicom, ani synowi, ani żonie, ani nikomu.
Daniel zdradził też, że chodzi do psychologa i planuje roczną wyprawę jachtem po świecie. Na tym nie koniec jego planów.
Daniel Martyniuk pokazał, jak kłóci się z matką. Tak mu odpowiedziała >>
Daniel Martyniuk w MMA? Miał już rozmawiać o walce
Arkadiusz Tańcula, który jest związany z Prime MMA, w rozmowie z portalem Jastrząb Post stwierdził, że rozmowy z Danielem Martyniukiem w sprawie ewentualnej walki już się odbyły. Jego zdaniem nie należały jednak do najłatwiejszych:
Oczywiście, jesteśmy z Danielem w kontakcie. Tylko z nim ciężko się rozmawia, bo raz jest chętny i już rozmawiamy o szczegółach, a innym razem cisza i mówi, że jeszcze nie teraz.
Wygląda więc na to, że na ewentualną walkę Daniela Martyniuka trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. W wywiadzie w jednym z talk-show syn Zenka Martyniuka wyznał, że potrzebuje czasu, aby udowodnić, że się zmienił:
Ciężko mi się wyrwać z tej pułapki. Sam sobie sieć taką rozłożyłem, wpadłem w nią i nie mogę się od niej oderwać. Wystarczyłoby nie robić głupot, tylko widzisz, ja przez jakiś czas nie robię głupot, a one dalej są przywoływane te moje wpadki. Może powinienem poczekać dłużej, bo miesiąc to za krótko. Może jak wytrwam w tym pół roku, rok, to ludzie zauważą, że naprawdę się zmieniłem.
Chcielibyście zobaczyć walkę Daniela?