fot. Dolly Parton/YouTube / Unsplash/Pascal Meier
Międzynarodowe lotnisko w Nashville może w przyszłości otrzymać imię Dolly Parton. Pomysł poparł gubernator Tennessee Bill Lee, który zapowiedział przedstawienie propozycji Metropolitan Nashville Airport Authority podczas posiedzenia 17 września.
Inicjatywa ma już duże poparcie społeczne. Internetową petycję w tej sprawie podpisało ponad 150 tysięcy osób, wśród nich piosenkarka Sheryl Crow. Jej inicjatorami byli aktorka i stand-uperka Lydia Popovich oraz fotograf Dan Dion, którzy rozpoczęli ją jeszcze w ubiegłym roku. Według nich lotnisko imienia artystki miałoby szczególny wymiar dla turystów. Przyjezdni mogliby już na samym początku swojego pobytu doświadczyć „miłości, akceptacji i dobrej atmosfery”, którymi emanowała piosenkarka.
Sama Dolly była mocno powiązana ze stanem. Urodziła się w 1946 r. w Pittman Center w stanie Tennessee. Nashville było stolicą jej muzycznej kariery i miejscem, w którym odniosła największe sukcesy jako ikona muzyki country. W rodzinnych stronach, w Pigeon Forge w Tennessee, Parton współtworzyła słynny park rozrywki Dollywood, który stał się wielką atrakcją turystyczną regionu.
Pomysł uczczenia dzisłalności artystki napotyka jednak przeszkody formalne. Obowiązujące przepisy wymagają, aby lotnisko mogło otrzymać imię danej osoby co najmniej dwa lata po jej śmierci, a patron powinien mieć zasługi dla lotnictwa w Tennessee lub znacząco przyczynić się do działalności portu. Jak informuje New York Times we wrześniu ma być jednak rozważona zmiana tych zasad. Sprawę komplikuje również spór między władzami stanowymi i lokalnymi o kontrolę nad portem.