fot. materiały prasowe / Pixabay
Eurowizja 2026 nie odbędzie się? W sieci pojawił się list otwarty dotyczący bojkotu konkursu w związku z udziałem Izraela.
Eurowizja 2026 ma odbyć się 12, 14 i 16 maja 2026 roku w Wiener Stadthalle w Wiedniu. W połowie września 2025 roku opublikowany został raport, w którym Komisja ONZ (Międzynarodowa Komisja Śledcza Organizacji Narodów Zjednoczonych) po raz pierwszy wprost oskarżyła Izrael o ludobójstwo w Strefie Gazy. Liczne państwa, które wcześniej zapowiedziały swój udział w Eurowizji 2026, zapowiedziały wtedy, że zrezygnują ze swojego udziału, jeśli Izrael nie zostanie z niej wykluczony. Tak też się stało. Kiedy 4 grudnia 2025 roku Europejska Unia Nadawców ogłosiła, że Izrael zostanie dopuszczony do uczestnictwa w konkursie, do bojkotu Eurowizji dołączyły Irlandia, Holandia, Słowenia, Islandia oraz należąca do Wielkiej Piątki Hiszpania. Podczas 70. edycji legendarnego konkursu piosenki o zwycięstwo ostatecznie powalczą reprezentanci 35 państw. Jest to najniższa liczba od 2004 roku. Nawet powroty Bułgarii, Rumunii i Mołdawii nie zrekompensowały strat.
Ostateczna decyzja w sprawie udziału Polski w konkursie została ogłoszona w środę 10 grudnia 2025 roku. W tym roku nasz kraj reprezentuje Alicja Szemplińska z utworem Pray. Artystka otwarcie zadeklarowała, że jest przeciwna wojnie i stoi po stronie praw człowieka. W jednym z wywiadów stwierdziła również, że ''wiemy, kto powinien się wstydzić''.
Eurowizja 2026 zostanie zbojkotowana? Artyści podpisali list otwarty
Eurowizja 2026 wciąż stoi pod znakiem zapytania. W kwietniu 2026 roku wystartowała akcja zorganizowana przez kampanię ''No Music for Genocide". Domaga się ona wycofania udziału artystów, nadawców oraz widzów w proteście przeciw decyzjom organizatorów, którzy dopuścili Izrael do udziału w tegorocznej Eurowizji. List otwarty zdążyło już podpisać ponad 1100 artystów oraz pracowników kultury, w tym m.in. Macklemore, Massive Attack, Peter Garbiel i Paloma Faith.
Europejska Unia Nadawców do tej pory nie zapowiedziała zmian w zasadach uczestnictwa. Pomysłodawcy wspomnianej akcji określają sytuację wokół tegorocznej Eurowizji jako przykład hipokryzji i podwójnych standardów, zwracając uwagę na to, że po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku kraj ten został wykluczony z udziału w konkursie. Jak już wiadomo, Izrael nie poniósł za to żadnych konsekwencji. Zdaniem twórców kampanii ''No Music for Genocide" konkurs - mimo deklarowanej apolityczności - staje się przez to narzędziem normalizacji działań politycznych poprzez kulturę.