Reklama
placeholder
News

Nagranie konfrontacji Marcina Gortata z mężczyzną obiegło sieć. Wydał oświadczenie

Nagranie konfrontacji Marcina Gortata z mężczyzną obiegło sieć. Wydał oświadczenie

fot. Instagram: @mgortat13

Reklama
Reklama
placeholder

Marcin Gortat znalazł się w centrum medialnej burzy po tym, jak do sieci trafiło nagranie jego ostrej wymiany zdań z mężczyzną. Widać na nim wyraźnie zdenerwowanego byłego reprezentanta Polski, który podchodzi do trzymającego telefon mężczyzny. Między panami padają mocne słowa, a atmosfera jest daleka od spokojnej rozmowy. Sytuacja nie stawiała sportowca w dobrym świetle, jednak ten postanowił wyjaśnić całe zajście i przedstawić swoją wersję wydarzeń, której nie pokazano na filmie.

Magda Gessler spotkała się z… Nicole Scherzinger. Mają wspólne zdjęcie >>

Marcin Gortat wydał oświadczenie po kontrowersyjnym nagraniu ze swoim udziałem

Marcin Gortat opublikował oświadczenie na swoim profilu na Instagramie, w którym wyjaśnił sytuację z głośnym nagraniem i wymianą zdań z mężczyzną, który go filmował. Przede wszystkim podkreślił, że dostępny w internecie materiał nie przedstawia całego przebiegu zdarzenia:

Nagranie nie pokazuje całej sytuacji ani tego, co ją poprzedziło.

Następnie Gortat dokładnie opowiedział, jak przebiegło jego spotkanie z mężczyzną:

Wracałem do domu ze śpiącym dzieckiem, kiedy zostałem zaczepiony przez mężczyznę, który poprosił mnie o zdjęcie. Odpowiedziałem: „Przepraszam, dziecko mi śpi, nie mogę teraz, spieszę się do domu”.

Najwyraźniej moja odmowa mu się nie spodobała, bo usłyszałem: „A ile to jest 7 razy 9, pajacu?”. Odwróciłem się i z uśmiechem zapytałem: „A ty znasz twierdzenie Pitagorasa?”.

W dalszej kolejności miała wydarzyć się sytuacja, która nie została uwieczniona na filmie opublikowanym przez mężczyznę:

Wtedy nastąpił fragment, którego zabrakło w przedstawionej przez niego relacji. Usłyszałem, że mam „wypie*dalać” z tego miejsca, bo on mieszka tam całe życie. Dodał też, że „dobrze mi radzi”, żebym się przeprowadził.

W tym momencie zatrzymałem się i podszedłem do niego, żeby wyjaśnić, co ma oznaczać taka wypowiedź. Dopiero wtedy wyciągnął telefon i zaczął nagrywać. Dalszy ciąg widać na filmie.

Na koniec oświadczenia Marcin Gortat dodał:

Rozumiem, że jako osoba publiczna spotykam się z zainteresowaniem. Mam jednak prawo odmówić zdjęcia, szczególnie gdy wracam do domu ze śpiącym dzieckiem. Taka odmowa nie usprawiedliwia wyzwisk ani zastraszania.

Słowa tego mężczyzny odebrałem jako groźbę. Nie ma mojej zgody na takie zachowanie wobec mnie i mojej rodziny.

Przypomnijmy, że pytanie "ile to jest 7 razy 9?" nawiązywało do głośnego fragmentu podcastu WojewódzkiKędzierski, w którym Marcin Gortat miał problem z podaniem poprawnego wyniku tego działania. Fragment szybko stał się popularny w sieci i doczekał się wielu komentarzy oraz memów.

Omawiane wideo możecie zobaczyć poniżej. Uwaga: nagranie zawiera wulgarny język i treści nieodpowiednie dla dzieci.

@alibaba.z.gry to jest całe nagranie jedyne hasło to do Ameryki won tyle Udostępniać niech leci #akcjaroku ♬ oryginalny dźwięk - Alibaba z Góry
Reklama
placeholder
Zobacz też
Dostępność kanałów Kontakt Logotypy 4FUN Prywatność Obowiązek informacyjny Regulamin serwisu Informacje o nadawcy
Screen Network naEKRANIE
2026 4FUN sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reklama