fot. YouTube: fragment teledysku Dirty Diana
Popek ma problem. Jedna z „fanek” doprowadziła do tego, że jego dwa teledyski zniknęły z sieci
Z sieci zniknęły klipy Popka do piosenek Dirty Diana, wydanej w 2014 roku, oraz Mamo, tato. Ten drugi kawałek, opowiadający o trudnym dzieciństwie i tragicznej śmierci ojca rapera, miał swoją premierę w sierpniu 2026 roku i szybko stał się viralem w mediach społecznościowych. Okazuje się, że miała okazję go posłuchać m.in. pani Marta, polska fanka zespołu Queen. Kobieta nie była w stanie przejść obojętnie obok tego, że Popek bezprawnie wykorzystał w nim nie tylko charakterystyczną linię melodyczną fortepianu, ale też motywy z kultowego utworu Bohemian Rhapsody. W związku z tym postanowiła napisać maila do Phila Symesa – wieloletniego rzecznika prasowego i przedstawiciela ds. mediów zespołu Queen. Pani Marta stoi też za zniknięciem klipu do Dirty Diana. Piosenka ta zawiera sample z legendarnego utworu Michaela Jacksona o tym samym tytule.
Menedżer Queen szybko zareagował na maila pani Marty. Przekazał sprawę do koncernu Sony Music Publishing, który zarządza prawami do katalogu zespołu. Firma wysłała oficjalne zgłoszenie do YouTube'a, a niedługo potem teledysk został zablokowany ze względu na naruszenie praw autorskich.
Oto jak pani Marta skomentowała sprawę w rozmowie z portalem GlamRap.pl:
Jestem fanką Queen i bardzo poruszyło mnie wykorzystanie rozpoznawalnych elementów jednego z najważniejszych utworów w historii muzyki w tak odmiennym kontekście. Postanowiłam więc napisać po angielsku do Phila Symesa, przedstawiciela Queen ds. publicity, aby zwrócić uwagę na tę sprawę.
Kazik ostro o Chajzerach. Tak podsumował ich biznes >>
Popek twierdzi, że pani Marta jest „chora psychicznie”
Po zniknięciu pierwszego klipu Popek wyśmiał całą sytuację i stwierdził, że pani Marta zrobiła mu „darmową reklamę”. Zapowiedział też, że nagra drugą wersję utworu Mamo, tato:
Zapraszam do biura więcej takich osób. To dla mnie darmowa reklama, a jedna piosenka to kropla w morzu kariery. Jak będę chciał, to zrobię 10 takich piosenek... więc szykujcie się na sezon drugi. Uwielbiam i szanuję twórczość zespołu Queen.
Potem nie było mu już tak wesoło. Raper zaatakował kobietę, nazywając ją m.in. „chorą psychicznie”. To właśnie po usłyszeniu tych słów pani Marta doprowadziła do zniknięcia klipu do piosenki Dirty Diana z YouTube'a. Sam utwór mimo to wciąż jest dostępny w streamingu.