fot. Instagram: @sawardega
Sylwester Wardęga usłyszał zarzuty, które mają związek z nagraniem z 2013 roku. Szczegóły w tej sprawie przekazał Krzysztof Gonciarz.
Sylwester Wardęga miał usłyszeć zarzuty z art. 197 § 2 Kodeksu karnego. Dotyczą one doprowadzenia innej osoby do poddania się innej czynności se*sualnej albo wykonania takiej czynności. Za czyn kwalifikowany z tego przepisu grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma dotyczyć filmu pod tytułem Boobsman. W materiale z 2013 roku Wardęga podchodził do przypadkowo spotkanych kobiet i łapał je za piersi. Swoje działania przedstawiał jako promocję profilaktyki raka piersi. Wizerunki kobiet widocznych na nagraniu nie zostały ocenzurowane.
Tak Wardęga i Baba Jaga nazwali syna. Ładnie? >>
Zarzuty dla Sylwestra Wardęgi. Krzysztof Gonciarz zabrał głos
Na temat zarzutów wobec Wardęgi w październiku 2026 roku, w podcaście Zgrzyt, wypowiedział się Krzysztof Gonciarz. Youtuber, powołując się na informacje dotyczące śledztwa, przekazał, że pokrzywdzonych może być nawet kilkanaście kobiet. Dwie z nich miały zostać już zidentyfikowane. Gonciarz ujawnił również, że śledztwo ma być obecnie prowadzone do połowy października, a postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mławie. Poza tym Gonciarz wspomniał, że do informacji w sprawie Wardęgi miał dotrzeć Paweł Fomiczewski z kanału Zbrodnia i Kara. Informacje o prowadzeniu śledztwa przez Prokuraturę Rejonową w Mławie oraz o zarzutach z art. 197 § 2 Kodeksu karnego zostały również potwierdzone przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Kobieta, która strzel*ła w stronę domu Rihanny, usłyszała zarzuty. Co jej grozi? >>
Warto podkreślić, że samo przedstawienie zarzutów nie oznacza uznania Sylwestra Wardęgi za winnego. O jego ewentualnej odpowiedzialności karnej może ostatecznie rozstrzygnąć sąd.