fot. Instagram: @andziaks / @m_rozenek
Aktywiści klimatyczni z nowo powstałego Ruchu Klimatycznego Jazda! 22 lipca 2026 roku oblali sztucznymi odchodami sklep Andziaks w centrum Warszawy oraz jej willę. Następnie udali się pod butik Małgorzaty Rozenek-Majdan, który także został nimi oblany. Wiadomo, co grozi aktywistom za zniszczenie dobytku celebrytek.
Jak poinformował Kanał Dziennikarstwa Aktywistycznego na swoim profilu na Instagramie, członkowie Ruch Jazda! ''serię akcji przeciwko celebrytom uzasadniają ich odpowiedzialnością za katastrofę klimatyczną i antyspołeczną działalnością''. Andziaks zdążyła już odnieść się do zdarzeń pod jej butikiem i domem. W nagraniu udostępnionym na InstaStory przyznała, że ''psychicznie nie czuję się najlepiej'' i ''czuję, że jej bezpieczeństwo zostało zaburzone''. Małgorzata Rozenek-Majdan również wydała oświadczenie w sprawie, w którym zauważyła, że:
Niszczenie czyjejś własności, zakłócanie pracy nie są narzędziami debaty publicznej (...) Nie możemy uznać, że niszczenie czyjejś własności jest akceptowalnym sposobem wyrażania poglądów. (...) Każdy, kto przekracza granice prawa, powinien ponieść odpowiedzialność w ramach państwa prawa.
Aktywiści oblali dom Andziaks i butik Rozenek-Majdan sztucznymi odchodami. Jest wideo >>
Oto jakie konsekwencje mogą ponieść aktywiści. Andziaks już zatrudniła prawnika
Dziennikarze Super Expressu postanowili skontaktować się z komendą policji przy ul. Wilczej w Warszawie. Mł. asp. Jakub Pacyniak przekazał portalowi, że ''sprawcy będą ścigani zgodnie z art. 51 p.1 kodeksu wykroczeń''. Odnosi się on do "zakłócania spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego albo wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym". Za to wykroczenie grozi areszt od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności na okres 1 miesiąca lub grzywna w wysokości od 20 złotych do 5000 złotych (jest nakładana m.in. w drodze mandatu karnego przez policję albo straż miejską). Mł. asp. Jakub Pacyniak wspomniał również że do tej pory wpłynęło zawiadomienie wyłącznie w sprawie zdarzenia na ulicy Grzybowskiej. Znajduje się tam sklep Andziaks.
Andziaks, która w momencie protestu miała przebywać w domu wraz ze swoim 6-miesięczym synem, zapowiedziała, że zrobi wszystko, aby aktywiści ponieśli konsekwencje. Celebrytka podzieliła się na InstaStory następującym oświadczeniem swojego pełnomocnika Mateusza Mickiewicza
W związku ze zdarzeniami mającymi miejsce w dniu 22.07.2026 r., informuję, iż Mocodawcy wyrażają stanowczy sprzeciw wobec nieuprawnionych zachowań działaczy Ruchu Klimatycznego Jazda!, wymierzonych zarówno w ich mienie, jak i dobra osobiste. Zachowania ww. osób doprowadziły do powstania szkód majątkowych, a także wywołały u Mocodawców uzasadnione poczucie zagrożenia. Charakter tych działań wskazuje, że mogły one wyczerpać znamiona czynów zabronionych, stypizowanych zarówno w Kodeksie karnym, jak i innych ustawach. W związku z powyższym Mocodawcy podejmą wszelkie przewidziane prawem kroki, zmierzające do ochrony ich interesów oraz dochodzenia odpowiedzialności osób biorących udział w zdarzeniach. Podkreślam, że Mocodawcy nie będą tolerować żadnych działań naruszających ich prawa, bezpieczeństwo i własność.
fot. Instagram: @andziaks / @mec.mickiewicz.radca.prawny