fot. YouTube: @Andziaks
Andziaks pokazała swój drugi poród. Jej syn przyszedł na świat 7 stycznia 2026 roku.
Andziaks, czyli Andżelika Trochonowicz, od lat należy do grona najpopularniejszych twórczyń internetowych w Polsce. Rozpoznawalność zdobyła dzięki vlogom z codziennego życia, w których pokazuje zarówno luksusowe podróże i drogie zakupy, jak i zupełnie zwyczajne domowe momenty - sprzątanie, gotowanie czy czas spędzany z rodziną. W materiałach influencerki regularnie pojawiają się jej najbliżsi - córka Charlotte oraz mąż Łukasz Trochonowicz, znany w sieci jako Luka, który również prowadzi własny kanał na YouTubie.
Warto przypomnieć, że to właśnie Andziaks jako pierwsza na polskim YouTubie opublikowała nagranie z porodu swojego pierwszego dziecka. Film do dziś pozostaje jej najpopularniejszym materiałem - zgromadził ponad 5,7 miliona wyświetleń. Został opublikowany pięć lat temu, przy narodzinach córki Charlotte. Nic więc dziwnego, że fani z ogromną niecierpliwością czekali na zapis narodzin drugiego dziecka. Po ponad tygodniu od porodu influencerka spełniła ich oczekiwania.
Lady Gaga wsparła Polskę. Pomoc trafiła do ważnych organizacji >>
Drugi poród Andziaks. Jest nagranie
Film zatytułowany Mój drugi poród! został opublikowany 21 stycznia 2026 roku na kanale na YouTubie Andziaks. Trwające niemal godzinę nagranie pokazuje cały przebieg porodu - od pierwszych skurczów, przez drogę do szpitala, aż po moment narodzin syna i wzruszające poinformowanie bliskich, że dziecko jest już na świecie.
Skurcze rozpoczęły się około godziny 4 nad ranem, a poród zakończył się o 11:47. Andziaks rodziła w prywatnym szpitalu, w komfortowym pokoju, w którym towarzyszył jej mąż. Influencerka rodziła naturalnie, ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Jak sama przyznała, choć pierwszy poród wspomina bardzo dobrze, ten drugi był dla niej jeszcze lepszym doświadczeniem:
Tak jak mówiłam o tamtym [porodzie], że był łatwy… To ten był jeszcze lepszy.
Syn Andziaks i Luki urodził się większy od poprzedniego dziecka i ważył 4,3 kilograma. Nagranie pełne wzruszeń, łez szczęścia i emocji, możecie obejrzeć poniżej: