fot. YouTube: Ariana Grande
Ariana Grande zszokowała fanów nowym klipem do utworu tytułowego ze swojej nowej płyty. Nie brakuje w nim brutalnych scen.
Ariana Grande 31 lipca 2026 roku podzieliła się albumem petal, który otwiera nowy rozdział w jej karierze i jest inspirowany ''nieprzefiltrowaną złością'' oraz motywem ''rozwoju mimo przeciwności''. Ten pełen kontrastów i emocji projekt artystka promowała singlem hate that i made you love me. Co ciekawe, klip do tej hitowej piosenki, który zachwycił internautów, nakręcił Polak. W dniu premiery nowej płyty do sieci trafił za to teledysk do utworu tytułowego. On również wywołał spore emocje. Ariana nawiązała w nim bowiem do ciągłej presji ze strony branży oraz hejterów, którzy w ostatnim czasie krytykowali ją m.in. za odmieniony wygląd.
Ariana Grande szokuje jako w m*rderczyni w klipie do petal
Klip do petal trwa prawie 7 minut i został nakręcony w stylu lat 50. Za jego reżyserię odpowiada Christian Breslauer. Ariana odgrywa główną rolę, wcielając się w początkującą artystkę o imieniu Pepper, która chodzi na przesłuchania do fikcyjnej wytwórni Fame INC. Na miejscu spotyka się z krytyką i nierealnymi oczekiwaniami ze strony panelu producentów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i sięga po piłę łańcuchową, brutalnie m*rdując oceniających ją mężczyzn.
Warto wspomnieć, że z powodu ciągłego hejtu artystka postanowiła zrobić sobie przerwę w karierze, którą chce rozpocząć po zakończeniu trasy koncertowej. Ostatni koncert w Londynie jest zaplanowany na 1 września 2026 roku. Teledysk do petal możecie zobaczyć poniżej: