Reklama
placeholder
News

To dlatego tak wielu influencerów przebywa w Dubaju. Wiedzieliście o tym?

To dlatego tak wielu influencerów przebywa w Dubaju. Wiedzieliście o tym?

fot. Pixabay

Reklama
Reklama
placeholder

Dubaj od dawna przyciąga m.in. polskich influencerów. Dlaczego to miejsce jest dla nich tak atrakcyjne?

Dubaj jest jednym z siedmiu emiratów tworzących Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Stanowi też największe, najbardziej zaludnione i najszybciej rozwijające się miasto w tym kraju. Nie ma się więc co dziwić, że wzbudza szczególne zainteresowanie turystów. Jedną z polskich influencerek, która już nie raz miała okazję skorzystać z luksusowych atrakcji, jest Lil Masti. Spodobało jej się tam tak bardzo, ze wspólnie z partnerem postanowiła się tam przeprowadzić na stałe. Dubaj często odwiedzają też m.in. Andziaks i Luka, który nie ukrywają, że uwielbiają drogie zakupy. Ostatnio wybrali się do Dubaju z dziećmi, aby świętować 11. rocznicę swojego związku. Podczas ich pobytu Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku ZEA. Odłamki przechwyconych dronów spowodowały m.in. pożar u stóp Burdż al-Arab (słynnego hotelu w kształcie żagla). Andziaks zdążyła już uspokoić swoich obserwatorów i zapewniła, że ''ludzie tutaj normalnie funkcjonują, opalają się, wypoczywają, chodzą po mieście, dzieci się bawią''.

Nie jest tajemnicą, że nie tylko możliwość wypoczynku w słońcu (w Dubaju w ciągu roku słońce świeci przez ponad 3500–3600 godzin) i nagrania contentu przyciąga influencerów do ZEA.

Dlaczego wielu polskich influencerów lata do Dubaju?

''Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze'' - to powiedzenie najlepiej sprawdza się w przypadku influencerów w Dubaju. Miasto to jest bowiem dla nich atrakcyjne również ze względu na zerowy podatek dochodowy. Zjednoczone Emiraty Arabskie to jedno z nielicznych miejsc na świecie, gdzie osoby fizyczne w ogóle go nie płacą. Oznacza to, że twórcy internetowi nie muszą oddawać zarobionych pieniędzy. Jak zauważył portal Bezprawnik, w Polsce influencer zarabiający kilkaset tysięcy złotych rocznie oddaje fiskusowi 15%, 19%, a czasem nawet 32% od nadwyżki ponad 120 tysięcy złotych. W naszym kraju influencerzy muszą też opłacać składki ZUS (które w 2026 roku po raz kolejny wzrosły), składkę zdrowotną oraz 23% VAT od usług reklamowych. Łącznie obciążenie podatkowe może sięgnąć od 40 do 50% przychodów.

Andziaks kupi dom w Dubaju? Nie wyklucza tego >>

Polscy influencerzy muszą jednak spełnić pewne warunki, aby powyższy schemat ich dotyczył. Po pierwsze, muszą uzyskać wizę rezydencką ZEA, która kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy dirhamów, czyli około kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych. Można ją zdobyć np. kupując w Dubaju nieruchomość o odpowiedniej wartości lub zakładając spółkę w jednej ze stref wolnocłowych, czyli tzw. free zone. Poza tym influencer musi udowodnić, że przebywa w Emiratach co najmniej 183 dni w roku (albo 90 dni przy spełnieniu dodatkowych warunków, takich jak prowadzenie na miejscu dzialalności lub posiadanie lokalu mieszkalnego). Po trzecie, influencer musi przenieść centrum swoich interesów życiowych do ZEA. Poza tym musi zgłosić do polskiego urzędu skarbowego zmianę rezydencji podatkowej. W teorii przestaje podlegać wtedy nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Zamiast polskiego PIT-u, płaci 0%, czyli nic. 

Reklama
placeholder
Zobacz też
Materiały do pobrania Dostępność kanałów Kontakt Regulaminy konkursów Logotypy 4FUN Prywatność Obowiązek informacyjny Regulamin serwisu Informacje o nadawcy
FCBBridge2fun Screen Network naEKRANIE
2025 4FUN sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reklama