fot. Alma Bengtsson/EBU
Operator odpowiedzialny za występ Alicji Szemplińskiej na Eurowizji nie jest z niego do końca zadowolony. Twierdzi, że kamery wszystko zepsuły.
Alicja Szemplińska z piosenką Pray awansowała do wielkiego finału Eurowizji 2026. Ta potężna ballada ostatecznie przyniosła 24-latce 12. miejsce w finale oraz 2. miejsce w pierwszym półfinale. Jak wiadomo, Alicja nie pojechała do Wiednia sama. Towarzyszyli jej m.in. tancerze oraz odpowiedzialny za kamery Jacek Dybowski. Niedługo po Eurowizji konkursu operator postanowił zabrać głos w sprawie finałowego występu Alicji. Zawiodła go jedna rzecz.
Dzięki tym patentom stroje tancerzy Alicji Szemplińskiej 'działają’ >>
Kamery zepsuły show Alicji Szemplińskiej? Tak twierdzi operator
Jacek Dybowski wypowiedział się na temat finałowego występu Alicji Szemplińskiej na swoim profilu na Instagramie. Podzielił się tam serią zdjęć, na których wyróżnił kamery, które były widoczne na wizji. W opisie tych zdjęć operator zaznaczył, że taka sytuacja nie powinna była mieć miejsca:
..niestety na tych czterech zdjęciach widać, jak zepsuto naszą pracę ... nie zdarzyło się to na żadnej z wcześniejszych prób w takiej liczbie ...
Komentujący pod zdjęciem dali znać, że im to nie przeszkadzało:
Szczerze nie zauważyłem. Dla mnie to było perfekcyjne. Praca kamer. Głos. Utwór. Całość wyglądała po prosto światowo.
Było świetnie, nawet jeśli zdarzyły się wpadki ❤️
Dziękujemy! Było świetnie, proszę się nie przejmowac😍
Przypomnijmy, że wielki finał Eurowizji 2026 odbył się wiedeńskiej Wiener Stadthalle 16 maja. 70. edycję legendarnego konkursu piosenki wygrała Bułgaria, czyli DARA z utworem Bangaranga. Reprezentantka naszego kraju zdobyła wtedy łącznie 247 punktów, w tym 137 od jury i 110 punktów od widzów. Zdjęcia ze wspomnianego wpisu możecie zobaczyć poniżej: