fot. YouTube @GosiaAndrzejewiczTV / Instagram @gosiaand
Gosia Andrzejewicz od lat cieszy się popularnością na polskiej scenie muzycznej, a jej koncerty regularnie przyciągają licznych fanów. Artystka znana jest z tego, że chętnie nawiązuje kontakt z publicznością i często wchodzi w interakcje ze swoimi słuchaczami podczas występów na żywo. Nie inaczej było podczas jednego z jej ostatnich koncertów w Pelplinie, który odbył się 30 maja 2026 roku, gdzie wokalistka zaprosiła na scenę dwie fanki oraz jednego mężczyznę z publiczności. W pewnym momencie mężczyzna próbował przejąć mikrofon i kontynuować występ na własną rękę, co wywołało szybką reakcję artystki.
Kizo i Natalisa w duecie. NIE MA NAS TAM będzie hitem tego lata? >>
Gosia Andrzejewicz wyjaśniła sytuację z koncertu z Pelplina
Pod koniec maja 2026 roku w internecie zaczęło krążyć nagranie, do którego dołączono opis sugerujący rzekomo niebezpieczną sytuację podczas koncertu Gosi Andrzejewicz i wtargnięcie osoby z publiczności na scenę. Sprawę szybko wyjaśniła sama Gosia w rozmowie z Plotkiem, podkreślając, że nie było mowy o żadnym ataku czy agresji ze strony widza. Jak wyjaśniła, od lat podczas wykonywania utworu Nieśmiały chłopak zaprasza na scenę osoby z publiczności, co jest stałym elementem jej koncertów. Tym razem również zaprosiła dwie fanki oraz mężczyznę, który miał zaśpiewać fragment piosenki. Artystka zaznaczyła, że cała sytuacja była częścią występu i nie czuła żadnego zagrożenia, a wręcz dobrze się przy tym bawiła:
Tym razem zaprosiłam dwie fanki, które zrobiły plakat z napisem "Gosia zaśpiewaj Nieśmiałego chłopaka" oraz tego mężczyznę. Każdy z nich śpiewał fragment mojej piosenki. Nie czułam się przestraszona, wręcz przeciwnie, świetnie się bawiłam.
Dodała również, że mężczyzna mocno zaangażował się w występ i zbyt mocno wszedł w rolę, przez co konieczne było przejęcie mikrofonu, aby koncert mógł być kontynuowany. W sieci szybko pojawiły się liczne komentarze, w których internauci z przymrużeniem oka określali ją jako wojowniczkę, podkreślając jej energiczną reakcję.
Sama wokalistka skomentowała później sytuację również na Instagramie, żartobliwie przyznając, że takie momenty są częścią jej koncertów, a siła przydaje się również na scenie, dodając przy tym, że zaprasza fanów na kolejne występy, gdzie zawsze można spodziewać się podobnych interakcji.
Chcecie nagrać piosenkę z Gosią Andrzejewicz? Wasze marzenie może się spełnić >>
Fragment występu Gosi z mężczyzną możecie obejrzeć tutaj.
