fot. materiały prasowe
Julia Żugaj podzieliła się pewną ciekawostką ze swojego życia. Musiała sporo zapłacić za swoją pomyłkę.
Julia Żugaj od dawna pozostaje jedną z najpopularniejszych idolek młodego pokolenia. W sierpniu 2026 roku 26-latka gościła na kanale ekipy GENZIE w materiale pod tytułem Cały dzień z Julką Żugaj. W rozmowie z influencerami wróciła wspomnieniami do pamiętnego zdarzenia, które miało miejsce w listopadzie 2023 roku. Julia promowała wtedy wydaną wraz z autorem Przemkiem Corso książkę Tak miało być. W związku z tym miała zaplanowany uroczysty event, na który postanowiła wybrać się pociągiem, aby jak najszybciej dotrzeć na miejsce i spotkać się z czytelnikami. Przez ogromne zmęczenie i nieuwagę, zamiast jechać w stronę Berlina, wsiadła jednak do złego pociągu jadącego wprost do Wiednia. Kiedy zdała sobie z tego sprawę, podeszła do konduktora, od którego dowiedziała się, że może zatrzymać pociąg, jeśli zapłaci:
Wsiadłam do złego pociągu, więc idę do pana konduktora i się pytam, czy jesteśmy w stania zatrzymać się na jakieś stacji, żebym ja wysiadła. I on mówi że jesteśmy, tylko zatrzymanie pociągu kosztuje, bo to jest nieplanowany postój.
Następczynie Julii Żugaj wybrane. Kim są dziewczyny z GIRLZ? >>
Pomyłka na peronie sporo kosztowała Julię Żugaj
Aby zatrzymać pociąg, Julia Żugaj musiała zapłacić około 2 tysiące złotych. Kiedy już uregulowała rachunek, wysiadła na najbliższym przystanku i udała się na wcześniej wspomniane wydarzenie. 26-latka zdradziła też, że "nie miała nic płacone" za spotkanie z czytelnikami.
Harry Styles zaliczył spektakularny upadek na scenie. Wszystko przez ulewny deszcz >>
Rozmowę Julii Żugaj z GENZIE znajdziecie poniżej: