Reklama
placeholder
News

Justyna Steczkowska przeżyła śmi*rć kliniczną. Wróciła we wspomnieniach do wypadku z dzieciństwa

Justyna Steczkowska przeżyła śmi*rć kliniczną. Wróciła we wspomnieniach do wypadku z dzieciństwa

fot. YouTube @JustynaSteczkowska

Reklama
Reklama
placeholder

Mając zaledwie sześć lat, Justyna Steczkowska doświadczyła dramatycznego wydarzenia, które mogło skończyć się tragicznie. W najnowszym wywiadzie wokalistka podzieliła się wspomnieniami z wypadku, w którym omal nie straciła życia i opowiedziała, jak to zdarzenie na zawsze zmieniło jej spojrzenie na kwestie ulotności ludzkiego życia. W rozmowie w programie Portret Steczkowska wspominała chwile przerażenia i niepewności, które ukształtowały jej podejście do codzienności oraz wartość każdej chwili.

Dziewczyna Szamana w nowej odsłonie. To dzieło syna Justyny Steczkowskiej >>

Wypadek, który zmienił życie Justyny Steczkowskiej

Na początku 2026 roku Justyna Steczkowska ponownie odniosła się do kwestii śm*erci, tym razem w rozmowie z Cyprianem Majcherem w podcaście. Wokalistka podzieliła się swoimi bardziej dojrzałymi i spokojnymi refleksjami na temat przemijania. Wyjaśniła, że sama myśl o odejściu jej nie przeraża, a wręcz przyjmuje ją z pogodą i pewnym rodzajem oczekiwania, choć podkreśliła, że wciąż ma w życiu wiele spraw do załatwienia. Artystka wierzy, że odejdzie spokojnie we śnie, czując, że zrobiła wszystko, aby być najlepszą wersją siebie w tym świecie. Dodała przy tym, że jedynymi rzeczywistymi obawami są dla niej cierpienie oraz utrata najbliższych, a życie i bliskie więzi pozostają dla niej najwyższą wartością:

Moja sama śm*erć, powiem ci szczerze, że czekam na nią z utęsknieniem, nie, że do niej dążę, bo wiem, że mam tutaj do załatwienia jeszcze wiele rzeczy. Wierzę, że po prostu odejdę we śnie szczęśliwa, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby być najlepszą wersją siebie tutaj na Ziemi. Natomiast w ogóle ona mnie nie przeraża, to jest tylko zamiana światów, nic więcej.

Teraz Justyna Steczkowska wróciła wspomnieniami do tamtego traumatycznego wydarzenia. Mając zaledwie sześć lat, wokalistka przeżyła dramatyczny wypadek, który mógł zakończyć się tragicznie i na zawsze odmienił jej spojrzenie na życie. Podczas rowerowej wycieczki wraz z kuzynką natknęły się na nierówny asfalt pełen dziur. Jak wspomina Justyna Steczkowska:

Miałam pęknięcie podstawy czaszki. Jechałam z kuzynką na rowerze, jechałyśmy po asfalcie i tam były dziury - ona się przewróciła, a ja walnęłam głową mocno o ten beton w tej dziurze, że uszkodziło mi czaszkę.

W wyniku wypadku piosenkarka przeżyła stan przypominający śm*erć kliniczną, doświadczając świadomości istnienia poza własnym ciałem i jednocześnie zdając sobie sprawę z otaczającej rzeczywistości. Przez kilka dni pozostawała w zupełnej nieprzytomności:

To bardziej jest odczucie, że wiesz, że jesteś oderwany od ciała i zdecydowanie masz tego świadomość, że tam leżysz, a jesteś tu (...) To trwało jakiś czas, trwało dni, że byłam w zupełnej nieprzytomności. W pewnym sensie byłam po drugiej stronie.

Edyta Górniak odwołała występ w ostatniej chwili. Co się stało? >>

Reklama
placeholder
Zobacz też
Materiały do pobrania Dostępność kanałów Kontakt Regulaminy konkursów Logotypy 4FUN Prywatność Obowiązek informacyjny Regulamin serwisu Informacje o nadawcy
FCBBridge2fun Screen Network naEKRANIE
2025 4FUN sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reklama