fot. Instagram @kzillmann / Pixaby
Janja Lesar w ostatnim czasie przyznała publicznie, że w tej chwili nie ma stałego miejsca zamieszkania, choć nie kryje, że chętnie dzieliłaby je ze swoją nową przyjaciółką. Jej relacja z Katarzyną Zillmann, która zyskała ogromne zainteresowanie medialne, rozwija się w wyjątkowo szybkim tempie. Jesienny sezon tanecznego show zaskoczył widzów nie tylko odważnymi choreografiami, ale przede wszystkim niezwykłą więzią, jaka zawiązała się między zawodniczkami. Obie panie występowały w pierwszej w historii polskiej edycji parze kobiecej, a ich bliska relacja zyskała dodatkową pikanterię przez fakt, że niemal równocześnie zakończyły swoje wcześniejsze związki. Choć trudno jednoznacznie określić naturę uczuć, które połączyły Janję i Katarzynę na parkiecie, ich przyjaźń wyraźnie przyciąga uwagę fanów.
Zillmann pokazała nagranie z Lesar. Jest wymowne >>
Janja Lesar wprowadzi się do Katarzyny Zillamann?
Janja Lesar przyznała, że jej relacja z Katarzyną Zillmann znacząco wykracza poza ramy tanecznego show i stała się istotnym elementem jej codziennego życia. Choć obie panie wciąż nie zdecydowały się na żaden poważniejszy krok w swojej relacji, Janja nie ukrywa, że chętnie pogłębiłaby tę więź. Podczas rozmowy z dziennikarzem Świata Gwiazd zdradziła również, jak obecnie radzi sobie z kwestią mieszkania po finale i czy planuje zamieszkać razem z partnerką z programu, by móc spędzać z nią więcej czasu:
Teraz tak się miotam między różnymi domami. Muszę sobie to jeszcze uporządkować.
Co więcej, Janja nie ukrywała w rozmowie, że pragnie spędzać więcej czasu z Katarzyną i jest gotowa podjąć kolejny krok. Podkreśla, że samotne mieszkanie na dłuższą metę nie jest dla niej rozwiązaniem i że najbardziej ceni bliskość i wspólne chwile z drugą osobą. Jak wyznała w wywiadzie:
Chcę bardzo. Ja nie chcę mieszkać sama tak na dłuższą metę. Lubię być z kimś, dlatego też tańczę taniec towarzyski. W tandemie czuję się o wiele lepiej i pewniej. Ja też lubię się opiekować drugą osobą.
Maffashion pokazała zdjęcia z 30-tki Dawida Kwiatkowskiego. Co za bal! >>