fot. Nuță Lucian / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
O Mai Chwalińskiej mówi obecnie cała Polska. Polka, trenowana przez Czecha Jaroslava Machovsky'ego, sprawiła ogromną niespodziankę na kortach. W drodze do ćwierćfinału pokonała m.in. mistrzynię olimpijską, Chinkę Qinwen Zheng, a także rozstawioną z numerem 23. Belgijkę Elise Mertens oraz Greczynkę Marię Sakkari. W 1/8 finału wygrała z Francuzką Diane Parry, dołączając do grona polskich tenisistek, które osiągnęły tak zaawansowaną fazę turnieju wielkoszlemowego w singlu. Choć zakończyła rozgrywkę na drugim miejscu, na paryskich kortach zachwycała i coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w światowej czołówce.
Początki kariery i juniorskie triumfy z Igą Świątek
Maja przyszła na świat 11 października 2001 roku w Miechowie, a dorastała i stawiała pierwsze tenisowe kroki w Dąbrowie Górniczej, z którą czuje się najsilniej związana. Obecnie mieszka w Bielsku-Białej. W tenisa zaczęła grać jako 7-latka. Co ciekawe, jako juniorka Maja regularnie grała w parze deblowej z Igą Świątek. Dziewczyny w 2015 roku zdobyły razem tytuł mistrzyń Europy młodzików, rok później mistrzostwo Europy kadetów, a w 2017 roku dotarły wspólnie do wielkiego finału debla dziewcząt podczas Australian Open.
Pełnia w czerwcu. Kiedy oglądać Truskawkowy Księżyc?>>
Droga Mai na szczyt nie była prosta. Mierząca 164 cm wzrostu tenisistka od dziecka musiała mierzyć się z opiniami, że jej warunki fizyczne mogą przeszkodzić jej w karierze. Co więcej, w czerwcu 2021 roku zawiesiła karierę. Maja podjęła taką decyzję, zmagając się z depresją.
Doszłam do takiego punktu, w którym nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania. Moja psychika i ciało dają mi sygnały do zrobienia przerwy i w końcu muszę je uszanować.
Jej powrót na kort po kilku miesiącach i konsekwentne odbudowywanie pozycji (w tym m.in. awans do 2. rundy Wimbledonu w 2022 roku, wygrane turnieje rangi WTA 125 w Florianopolis i Montreux oraz triumf deblowy w Antalyi) to dowód na ogromną siłę charakteru.
Rodzice Mai Chwalińskiej wspierają córkę w karierze sportowej
Maja na każdym kroku podkreśla, że jej sukcesy to także zasługa najbliższych, na których wsparcie mogła liczyć od samego początku. Choć jej rodzice starają się chronić prywatność, wiemy, że mama – Marcela Chwalińska – pracuje jako recepcjonistka w Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej, gdzie Maja trenowała jako dziecko. Z kolei tata, Tomasz Chwaliński, z zawodu jest elektrykiem górniczym. Przeszedł na emeryturę, aby w pełni zaangażować się we wspieranie kariery córki. Jak sam wspomina, oboje z żoną zachęcali Maję do sportu, ale wybór tenisa był jej własnym pomysłem, który przerodził się w miłość na całe życie.
Trzymamy kciuki za kolejne sukcesy!