fot. Wikimedia Commons: babyknight / YouTube: Justin Bieber / materiały prasowe
W niedzielę 19 lipca 2026 roku na stadionie MetLife w New Jersey odbył się finałowy mecz tegorocznego mundialu, który zakończył się wygraną Hiszpanii z Argentyną (1-0). Szybko stał się on jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń ostatniego czasu m.in. ze względu na pierwsze w historii mundialu Halftime Show z udziałem największych gwiazd sceny muzycznej. Po tym wydarzeniu w sieci rozpętała się burza.
Amerykanie zadbali o to, aby Halftime Show na długo pozostało w pamięci kibiców. Pomysłodawcą i kuratorem tego trwającego ponad 11 minut widowiska był lider zespołu Coldplay, Chris Martin. Halftime Show otworzyła sama Madonna ze swoim słynnym utworem Music. 67-letniej Królowej Popu towarzyszyli nie tylko tancerze na wrotkach, ale też Ronaldo i Ronaldinho, brazylijskie gwiazdy piłki nożnej i mistrzowie świata. Potem przyszedł czas na zespół BTS, który porwał kibiców hitem Dynamite. Zaraz potem fani piłki nożnej mieli okazję zobaczyć na murawie Jasona Sudeikisa, czyli aktora wcielającego się w serialowego Teda Lasso. Aktor zapowiedział występ Justina Biebera. Piosenkarz z gitarą w ręku zaprezentował akustyczną, wolną wersję utworu Everything Hallelujah. Po nim na boisku pojawiła się Shakira, która wspólnie z Burna Boyem porwała kibiców energicznym kawałkiem Dai Dai. Na sam koniec historycznego widowiska na scenę weszli członkowie zespołu Coldplay, dyrygent Gustavo Dudamel oraz dziecięcy chór PS22 z Nowego Jorku.
Kibice nie zostawili suchej nitki na pierwszym w historii mundialu Halftime Show
Niestety nawet największe gwiazdy nie uratowały tego widowiska. Tak przynajmniej twierdzą zarówno spora część internautów, jak i gwiazdy futbolu. Były reprezentant Anglii Wayne Rooney w rozmowie z BBC Sport nie gryzł się w język:
Lubię wielu z tych artystów, ale myślę, że to było po prostu g*wno.
Niektórzy kibice są z kolei zdania, że najlepiej byłoby, gdyby był to pierwszy i zarazem ostatni Halftime Show w historii mistrzostw świata. Oberwało się m.in. Madonnie, która według widzów śpiewała z playbacku. Kibice nie pozostawili suchej nitki również na pomysłodawcach show, twierdząc, że produkcja była chaotyczna i bez wizji. Jeden z internautów stwierdził nawet, że:
USA powinno dostać zakaz organizacji mistrzostw świata do 2500 roku.
Zdaje się, że znacznie większe wrażenie na sporej części kibiców zrobił... Muppet, który w pewnym momencie zaczął grać na perkusji do utworu Seven Nation Army z repertuaru The White Stripes. To właśnie m.in. on stał się bohaterem licznych memów, które obiegły media społecznościowe po prawie 30-minutowej przerwie. Warto też wspomnieć, że przed historycznym Halftime Show odbyła się ceremonia zamknięcia. Otworzyła ją zdobywczyni nagród Emmy, Grammy oraz laureatka Oscara Jennifer Hudson, która kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem zaśpiewała hymn USA. Zaraz potem na murawie pojawili się Laura Pausini, Nicole Scherzinger oraz Robbie Williams, którzy wykonali wspólnie Desire, hymn tegorocznego mundialu. Jakiś czas później do kibiców zwrócił się Tom Cruise. Legendarny aktor wygłosił przemówienie na temat piłki nożnej i tegorocznych mistrzostw świata, w którym zauważył m.in., że futbol "zamienia nieznajomych w przyjaciół". Całe zamieszanie wokół finału mundialu miało też swoje dobre strony. Środki zebrane podczas koncertu zostaną przekazane na rzecz FIFA Global Citizen Education Fund, która wspiera potrzebujące dzieci na całym świecie.
Występ Shakiry na otwarciu mundialu to... nuda i playback? Jest wideo >>
O tym, jak wyglądał Halftime Show, możecie przekonać się poniżej:
@gaminghobby0 worldcup halftime show full #worldcup #halftimeshow #madonna #shakira #worldcup2026 ♬ original sound - charlie