fot. YouTube @Andziaks
Angelika Trochonowicz, znana szerszej publiczności jako Andziaks, po raz kolejny udowadnia, że doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę. Tym razem zaintrygowała przechodniów. Flagowy punkt jej marki na mapie Warszawy znów stał się tłem dla burzliwej dyskusji w sieci. Wszystko za sprawą najnowszej aranżacji, która pojawiła się tuż przy wejściu do lokalu na ulicy Grzybowskiej 2.
Luksusowy charakter, dbałość o każdy detal i rozmach, z jakiego słynie influencerka, po raz kolejny podzieliły internautów. Z jednej strony pojawiają się zachwyty nad estetyką i rozmachem, z drugiej zaś pytania o granice komercjalizacji przestrzeni miejskiej oraz styl i powtarzalność takich opraw.
Sklep ze świecami i akcesoriami lifestyle’owymi należący do popularnej vlogerki od dawna słynie z tego, że regularnie zmienia swoje oblicze - od płatków kwiatów, po sezonowe kompozycje i spektakularne motywy tematyczne. Tym razem przed budynkiem przy Grzybowskiej 2 stanęła dość okazała dekoracja, która z miejsca przyciągnęła wzrok spacerowiczów i lokalnych mieszkańców.
Andziaks mierzy się z hejtem po aferze z aktywi.stami. Twierdzi, że dostaje groźby >>
Dekoracje przed sklepem Andziaks w Warszawie
Na facebookowej grupie Pokaż Mi Swoją WARSZAWĘ! - Show Me Your WARSAW! użytkowniczka Tetiana Podhurska opublikowała post ze zdjęciami dekoracji, które niedawno ustawiono przed warszawską filią sklepu Andziaks Twinkle Candle. Autorka wpisu opublikowała zdjęcia nowej oprawy z entuzjastycznym komentarzem:
Pracuję obok już 2 lata i jak zawsze u tego sklepu nowa, piękna dekoracja. Grzybowska 2
Wpis wywołał natychmiastową falę reakcji, a sekcja komentarzy szybko zamieniła się w pole wymiany zdań pomiędzy entuzjastami a sceptykami takiej estetyki.
Pokazała jak się mieszka obok Andziaks. Influencerka zaprzecza jej słowom >>
Sztuka czy przesyt? Internauci podzieleni
Dla wielu osób kolorowe instalacje przed budynkiem stanowią powiew świeżości i estetyczne urozmaicenie stołecznych ulic. Wskazują oni, że tego typu oprawy ożywiają szarą architekturę i nadają miejscom wyjątkowy, światowy charakter, przypominający uliczki Londynu czy Paryża.
Nie zabrakło jednak głosów krytycznych. Sceptycy zwrócili uwagę na element komercyjny oraz ewentualny nadmiar formy nad treścią. Pytają o kwestie związane z zajmowaniem chodnika, wpływem sztucznych materiałów na środowisko oraz tym, czy tego typu instalacje nie generują niepotrzebnych odpadów po zakończeniu sezonu. Wśród komentarzy możemy przeczytać:
Generowanie śmieci, które nie nadają się do recyclingu. Typowe dla naszych czasów, produkowanie krótkotrwałej tandety, ku uciesze gawiedzi (...)
Nie ma uchwały krajobrazowej?
Magnes na influencerów
Niezależnie od ocen estetycznych, jednemu nie można zaprzeczyć - strategia biznesowa Andziaks działa. Każda zmiana oprawy wejścia do lokalu zamienia się w chwytliwy temat, który żyje własnym życiem w mediach społecznościowych. Przechodnie chętnie zatrzymują się, robią zdjęcia i publikują je w sieci, robiąc marce darmową i niezwykle skuteczną reklamę.