fot. YouTube @SKOLIMLatino
Choć Skolim od lat pozostaje obecny w przestrzeni medialnej, konsekwentnie unika ujawniania szczegółów ze swojego życia prywatnego. Artysta, który zaczynał karierę od ról telewizyjnych, dziś kojarzony jest przede wszystkim z działalnością muzyczną i należy do grona najpopularniejszych wykonawców disco polo w Polsce. Mimo rosnącej popularności i dużej aktywności w mediach społecznościowych, Konrad Skolimowski nie publikuje zdjęć swoich dzieci ani nie dzieli się kadrami z życia rodzinnego. W jednym z wywiadów wyjaśnił, co stoi za decyzją o niepokazywaniu synów w Internecie.
Przypomnijmy, że ze związku z Aleksandrą Sarnecką Skolim doczekał się dwóch synów - Jana, urodzonego w 2020 roku, oraz młodszego o rok Antoniego.
Skolim: koncerty w styczniu 2026. Gdzie wystąpi? >>
Dlaczego Skolim nie pokazuje synów w sieci?
W rozmowie z serwisem Kozaczek Skolim podkreślił, że nie traktuje obecności dzieci w mediach społecznościowych jako decyzji, którą rodzic powinien podejmować za nie. Zaznaczył, że to jego synowie, gdy dorosną, sami zdecydują, czy chcą być aktywni w Internecie i w jakiej formie:
Będą mieć, 16, 17 lat, będą chcieli w Internecie się wygłupiać, to będą to robić.
Artysta nie krył również krytycznego stosunku do wykorzystywania wizerunku dzieci do budowania popularności w sieci. W jego ocenie rola rodzica polega na wychowaniu i przekazywaniu wartości, a nie na tworzeniu treści z udziałem najmłodszych. Skolim zwrócił uwagę na problem naruszania prywatności małoletnich i podkreślił, że dzieci mają prawo do własnej intymności oraz do przeżywania rodzinnych chwil poza zasięgiem kamer i obserwatorów z Internetu:
Jestem od tego, żeby im dawać wzorce odróżnienia dobra i zła. To nie są jakieś małpki, żeby ich pokazywać. Ja nie rozumiem tego, jak ludzie na dzieciach robią kontent.
Jak zaznaczył Skolim, nie każdy młody człowiek musi chcieć być obecny w mediach, a decyzja o publicznej aktywności powinna należeć do nich samych, nie do dorosłych. W jego opinii czas spędzany z rodziną powinien pozostać sprawą prywatną, a nie elementem internetowego kontentu:
A może te dziecko by sobie tego nie życzyło? A może to jest jakaś prywatność? A może ci dorośli też powinni zrozumieć, że ten czas rodzinny, to jest ich czas, a nie ludzi z Internetu.
Stacja benzynowa Skolima atrakcją turystyczną? Czeremcha tak ją promuje >>