fot. canva/materiały prasowe Amber Music & Sport Management
Podczas gdy analitycy straszą rosnącymi cenami paliw, Skolim działa odwrotnie i utrzymuje niskie ceny na swojej stacji. Co więcej, w tym tygodniu ogłosił, że będzie sprzedałam paliwa z marżą w wysokości jedynie 2 groszy.
Ze względu na wojnę na Bliskim Wschodzie ceny paliw za baryłkę, a co za tym idzie również na stacjach benzynowych, znacznie wzrosły. Przewiduje się, że w przyszłym tygodniu będą jeszcze droższe i beznyna będzie kosztowała 6,30, a olej napędowy 7,30 złotych za litr, chociaż w internecie można przeczytać, że na niektórych stacjach ceny przekroczyły już 7 i 8 złotych.
Skolim: koncerty w marcu 2026. Gdzie wystąpi? >>
Tymczasem Skolim deklaruje zarabianie zaledwie dwóch groszy na litrze paliwa, co brzmi jak marketingowa abstrakcja lub czysta filantropia:
Wprowadzamy 2 groszowe marże na Paliwa aby nasi ludzie mogli jak najmniej płacić
Czeremcha - stacja benzynowa Skolima
Standardowe marże na stacjach benzynowych, które muszą pokryć koszty utrzymania obiektu, pracowników, energii elektrycznej i logistyki, zazwyczaj oscylują na wyższych poziomach. Przy tak niskiej marży jedynym sposobem na utrzymanie rentowności jest ogromny wolumen sprzedaży oraz sprzedaż innych produktów. Z wprowadzonym w na początku tygodnia na stacji limitem 60 litrów na klienta, punkt ma szansę obsłużyć więcej osób w ciągu dnia i zaproponować im dodatkowe produkty - ubrania, kosmetyki, jedzenie, a od niedawna nawet różowe butle gazowe.
Do tego, w dobie inflacji, pozycjonowanie się jako marka pro-konsumencka, która rozumie ból portfela kierowcy, jest niezwykle skutecznym narzędziem marketingowym. Skolim udowadnia, że bycie celebrytą to dziś coś więcej niż tylko występy na scenie. To umiejętność zarządzania emocjami konsumentów. Jeśli tak niska marża się utrzyma, to stacja Skolima może stać się najbardziej obleganą na mapie Polski - i to nie tylko przez fanów gatunku disco-polo, ale przez każdego, kto potrafi liczyć.