fot. materiały prasowe Warner Music Poland
Smolasty podpadł fanom po tym, jak spóźnił się na koncert dwie godziny. Menadżer artysty zdążył już zabrać głos w sprawie.
Smolasty w sobotę 13 czerwca 2026 roku wystąpił na Dniach Polkowic. Na scenie pojawił się jednak dopiero około 2:00 w nocy, choć jego koncert zapowiadano na 23:30. Fani nie kryli oburzenia z tego powodu w mediach społecznościowych. Spora część z nich stwierdziła, że cała sytuacja była żenująca. Niektórzy wspomnieli też, że tylko stracili swój czas, czekając, aż piosenkarz wyjdzie na scenę. Menadżer Smolastego nie pozostał obojętny na krytyczne komentarze i postanowił wydać oświadczenie.
Joost Klein odwołał koncerty w Warszawie. Zostały przeniesione na... 2200 rok >>
Management Smolastego stanął w jego obronie
W oświadczeniu management Smolastego - Show MTM - przekazał, że powodem dwugodzinnego spóźnienia był wcześniejszy koncert w Warszawie:
Prosimy o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w sprawie spóźnienia Smolastego na koncert w Polkowicach. Organizator od samego początku był poinformowany o wcześniejszym koncercie w Warszawie (który na prośbę artysty został przyspieszony o godzinę). Wielokrotnie prosiliśmy o przełożenie koncertu na 14 czerwca.
W oświadczeniu można też przeczytać, że management Smolastego zrobił wszystko, aby ten dotarł na koncert w Polkowicach na czas:
Na wyraźne prośby organizatora zapewniliśmy artyście transport helikopterem, jednak ze względu na zagrożenie związane z warunkami pogodowymi lot został odwołany. Aby dotrzeć na koncert, artysta ruszył w trasę samochodem, co, oczywiście, trwało dłużej niż planowany lot. Opinie o spóźnieniu i lekceważeniu fanów są krzywdzące i mijają się z prawdą. Organizator od samego początku wiedział o sytuacji, był informowany na bieżąco oraz proszony przez menedżera o przekazanie publiczności informacji dotyczącej faktycznej godziny rozpoczęcia koncertu.
OKI i Ewa Farna razem. Porwali fanów na wyprzedanym stadionie >>