Reklama
placeholder
News

Filip viralem na TikToku. Kim jest i dlaczego ma już pół miliona obserwujących?

Filip viralem na TikToku. Kim jest i dlaczego ma już pół miliona obserwujących?

fot. Pixaby / Canva

Reklama
Reklama
placeholder

W sieci czasami wystarczy jedno krótkie zdanie, aby zdobyć ogromną uwagę. Przekonał się o tym Filip, który jednym komentarzem pod pewnym filmikiem na TikToku zdobył setki tysięcy obserwujących. Dziś jego profil śledzi już ponad pół miliona użytkowników, a liczba ta wciąż rośnie. Co ciekawe, Filip sam nie tworzy żadnych własnych nagrań, a cała jego popularność zaczęła się od jednej błyskotliwej i odważnej odpowiedzi w komentarzu, w którym odniósł się do tematu wojny.

Tyle osób korzysta z TikToka w Polsce. Zdziwieni? >>

Komentarz, który podbił TikToka

W Internecie czasami wystarczy jeden, pozornie banalny komentarz, by zdobyć niespodziewaną popularność, czego przykładem jest Filip, którego słowa na TikToku w krótkim czasie obiegły całą sieć. W sekcji komentarzy odniósł się do tematu możliwej III wojny światowej, stwierdzając wprost, że do konfliktu nie dojdzie… ponieważ on na to nie pozwoli, a absurdalność wypowiedzi połączona z pewnością siebie autora sprawiła, że internauci uznali ją za wyjątkowo zabawną. Komentarz zaczął być masowo udostępniany i komentowany, a wkrótce profil Filipa stał się prawdziwym fenomenem. Twórcy na TikToku nagrywali materiały pokazujące rosnącą liczbę jego obserwujących, a memy z jego słowami pojawiały się na wszystkich popularnych platformach społecznościowych. Niektórzy żartowali, że skoro "Filip nie pozwala", świat może spać spokojnie, a viral szybko wyszedł poza granice samego TikToka, przyciągając uwagę popularnych kont.

Co ciekawe, w pewnym momencie platforma zdecydowała się usunąć słynny komentarz, nie podając szczegółowego powodu, co paradoksalnie tylko wzmogło zainteresowanie internautów, a liczba jego obserwujących wciąż rosła. Popularność Filipa wywołała mieszane reakcje wśród innych twórców - jedni gratulowali mu błyskawicznego sukcesu, inni pół żartem, pół serio narzekali, że przez lata budowali swoje profile, a ktoś inny zdobywa setki tysięcy obserwujących jednym komentarzem. Większość jednak przyjęła całą sytuację z humorem, sugerując w komentarzach, że Filip powinien spróbować sił jako influencer i wykorzystać nagłą sławę. Kim naprawdę jest Filip, na razie pozostaje tajemnicą - jego profil jest prywatny, a on sam nie ujawnia szczegółów swojego życia, więc nie wiadomo, czy planuje kontynuować działalność w sieci, czy jedynie obserwować, jak jeden błyskotliwy komentarz podbija Internet.

McDonald's: crocsy w Happy Meal. Na szczęście niepełnowymiarowe >>

Komentarz Filipa z TikToka możecie znaleźć poniżej.

fot. TikTok @iamamelinium

Reklama
placeholder
Zobacz też
Materiały do pobrania Dostępność kanałów Kontakt Regulaminy konkursów Logotypy 4FUN Prywatność Obowiązek informacyjny Regulamin serwisu Informacje o nadawcy
FCBBridge2fun Screen Network naEKRANIE
2025 4FUN sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reklama