fot. YouTube @BillieEilish / Pixabay
Billie Eilish przekonała się, do czego zdolne są chomiki. Do tej pory to wspomina.
Chomiki przez większość dnia śpią zwinięte w swoim domku lub kącie klatki. Nocą potrafią być za to naprawdę szalone. Uwielbiają wtedy nie tylko godzinami kręcić się na kołowrotku czy gromadzić jedzenie, ale też hałasować, biegać i się wspinać. Niektóre są na tyle sprytne, że są w stanie samodzielnie otworzyć klatkę lub wyjść poprzez małe otwory. Kiedy już wyjdą z klatki, nie można przewidzieć, jaki będzie ich następny krok. Niektóre chomiki mogą chować się np. po szafkach, a inne w... ścianach. Niegdyś przekonała się o tym sama Billie Eilish.
Billie Eilish wspomina czas, kiedy jej chomik utknął w ścianie
Billie Eilish została właścicielką chomika karłowatego, znanego też jako chomicznik malutki. Jest to samiczka, którą dostała w prezencie na swoje 24. urodziny (obchodziła je 18 grudnia 2025 roku). Nazwała ją Tomato Bisque Soup. Często mówi na nią po prostu Tomato. Billie Eilish opowiedziała o Tomato w jednym z odcinków podcastu Good Hang With Amy Poehler:
Została uratowana z domu zbieracza, w którym było 60 swobodnie wędrujących chomików. (...) Jest taka słodka. Jest też szalona. Tomato to dzika, mała dziwaczka.
Stalker Billie Eilish nie żyje. Wpadł pod pociąg >>
Billie Eilish zaraz potem opowiedziała o jednej z przygód Tomato, która szczególnie zapadła jej w pamięć. Po niecałym miesiącu mieszkania w ''willi dla chomików'', do której Billie włożyła kołowrotek i inne atrakcje, Tomato w jakiś sposób uciekła przez otwór wentylacyjny w klatce:
Wybrałam się na małą wycieczkę. Wcześniej wsypałam jej nasiona. Wiele dni później wróciłam do domu, a pestki dyni wciąż tam były. Pomyślałam sobie wtedy: ''wykopała sobie uroczy tunelik. Pewnie śpi''.
Billie czekała, aż jej chomik wyjdzie ze swojej nory. Po pewnym czasie zaczęła się niepokoić:
Tej nocy, kiedy zniknęła, pisałam SMS-y do wszystkich moich znajomych: ''Już jej nie ma. Niech spoczywa w pokoju. Tak bardzo ją kocham'' (...) minął miesiąc odkąd ją dostałam i już ją zgubiłam.
Fan Billie Eilish chciał wciągnąć ją w tłum podczas koncertu. Zobaczcie wideo >>
Po czterech dniach od zniknięcia Tomato wciąż nie dawała znaku życia. Zaniepokojona Billie postanowiła wtedy sprawdzić, czy ta rzeczywiście jest w klatce. Była przekonana, że nie mogła uciec, ponieważ jej domek znajdował się na wysokiej półce w jej sypialni. W końcu przekonała się jednak, że dla Tomato nie ma rzeczy niemożliwych. Billie zostawiła jej nowe pestki dyni w klatce i miała nadzieję, że wydarzy się cud. Tak w końcu się stało:
Pomyślałam, że może wydarzy się jakiś cud i ona w końcu się pojawi. (...) Po chwili wyszła z ściany. (...) Mieszkała tam przez cztery dni bez jedzenia i picia. Czekała, aż zacznę jej szukać.
Wspomniany wywiad Billie Eilish możecie obejrzeć poniżej: