News

Ksiądz z BOŻEGO CIAŁA: kim jest Bartosz Bielenia?

Ksiądz z BOŻEGO CIAŁA: kim jest Bartosz Bielenia?

Fot. YouTube.com/KinoSwiatPL

Kim jest aktor, który gra rolę księdza w filmie Boże Ciało? Poznajcie Bartosza Bielenię! 

Justin Bieber z żoną w superseksownej sesji >> 

Boże Ciało – film

Boże Ciało to najnowszy film Jana Komasy, reżysera takich filmów jak Sala Samobójców czy Miasto 44. Na 44. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni produkcja otrzymała 10 nagród, m.in. za najlepszą reżyserię, najlepszy scenariusz, Nagrodę Dziennikarzy oraz Nagrodę Publiczności. Boże Ciało będzie polskim kandydatem do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

W kinach Boże Ciało pojawi się 11 października 2019 roku.

O czym jest Boże Ciało? Film jest historią 20-letniego Daniela, który w czasie pobytu w poprawczaku przeszedł przemianę i postanawia, że zostanie księdzem. Po wyjściu na wolność, w czasie nieobecności księdza, zaczyna pełnić posługę kapłańską w małym miasteczku. Jego metody wzbudzają wiele kontrowersji, ale kłopoty zaczynają się wtedy, kiedy Daniel spotyka dawnego znajomego z poprawczaka. W filmie Boże Ciało rolę Daniela zagrał Bartosz Bielenia.

Koniec świata w 2020 roku?! Stephen Hawking: „Majowie popełnili błąd” >> 

Bartosz Bielenia – wiek, filmy, informacje

Bartosz Bielenia urodził się 15 maja 1992 roku w Białymstoku. Zadebiutował jako siedmiolatek rolą tytułową w spektaklu Mały Książę, która była wystawiana w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku.

W 2016 roku Bielenia został absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (obecnie Akademia Sztuk Teatralnych) im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, gdzie dostał się za pierwszym razem. Od 2013 roku grał w krakowskim Teatrze Bagatela, a w 2014 roku dołączył do obsady Narodowego Starego Teatru w Krakowie debiutując na tej scenie w spektaklu Edward II u boku m.in. Jana Peszka. Cztery lata później przeniósł się do zespołu Nowego Teatru Krzysztofa Warlikowskiego w Warszawie. Obecnie możecie go oglądać m.in. w spektaklach Uczta i Jezus. Od grudnia zobaczycie go też w sztuce Matka Joanna od Aniołów.

Bartosza Bielenię możecie znać m.in. z takich filmów jak Kler, Disco Polo, Na Granicy oraz seriali – Odwróceni. Ojcowie i Córki, Głęboka Woda czy 1983.

Literacki Nobel dla Polski! Olga Tokarczuk laureatką >> 

W filmie Boże Ciało Bartosz Bielenia gra chłopaka, który chce zostać księdzem. Co ciekawe kiedy aktor był dzieckiem, też myślał o tym, żeby zostać duchownym. Przez jakiś czas śpiewał nawet w czasie mszy w kościele.

Bartosz Bielenia - Instagram

Bartosz Bielenia chroni swojej prywatności. Na jego profilu na Instagramie rzadko pojawiają się zdjęcia aktora, ale jeśli chcecie obserwować Bartka to jego kontro na Insta nosi nazwę @dominik_sawio.

Myślicie, że zrobi wielką karierę?

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

BOŻE CIAŁO (2019) Jan Komasa Nie ma chyba bardziej oczekiwanego filmu w Gdyni niż nowy obraz Jana Komasy. Emocje spotęgowała informacja, że jest to nasz polski kandydat do Oscara. Walka o nominacje będzie bardzo trudna, mając ma horyzoncie Bonga, czy Almodovara, ale Boże Ciało to prawdopodobnie najlepszy film, który mogliśmy wystawić w tym roku. Najnowszy obraz reżysera „Miasta 44” znajduje się na zupełnie innym biegunie niż przytoczony film. Bowiem Boże Ciało to obraz, który idealnie wpisuje się w definicje niezależnego, „sundancowego” polskiego kina. Produkcję charakteryzuje skromność i kameralność, w której Komasa zaskakująco dobrze się odnalazł. Daniel, w którego rolę wciela się fenomenalny Bartosz Bielenia to młody chłopak, który wychodząc z poprawczaka podejmuje decyzje o samozwańczym zostaniu księdzem. Trafia do małej wsi, w której na skutek zdarzeń zostaje tymczasowo proboszczem parafii. Mieszkańców, najbliższych księdza, jak i samego Daniela łączy uzależnienie życia brakiem pełnej wolności. Nad Tomkiem cały czas wisi groźba wydania jego prawdziwej tożsamości. Pomagająca mu na parafii Aleksandra Konieczna próbuje pozbierać się po stracie syna, a jej córka mierzy się z problemem przynależności do lokalnej społeczności, która jest dręczona wspomnieniami wypadku. Komasa świetnie obrazuje nieruchomymi kadrami bohaterów uwięzionych w czterech ścianach życia. Od „Cichej Nocy” nie było tak naturalistycznej polskiej produkcji. Umieszczenie naturszczyków w miejscu akcji, które stanowi jedna mała, hermetyczna wioska daje efekt intymności. To właśnie w takich warunkach może rozwijać się kameralna historia o ludziach. Komasa traktuje każdego bohatera jak człowiek. Zarówno w księdzu jak i w wiejskim pijaczku można znaleźć dobre i złe cechy. To prawie dokumentalne spojrzenie jest największą zaletą Bożego Ciała. Komasa stworzył film kompletny prawie pod każdym względem. Począwszy od świetnego scenariusza i reżyserii, przez aktorstwo na najwyższym poziomie (Konieczna, Rycembel, Bielenia), kończąc na muzyce i zdjęciach, które nadają brzmienie i wygląd tej ujmującej, pełnej intymności historii szansa na lwy: film, reżyseria, aktor, aktorka drugoplanowa, zdjęcia

Post udostępniony przez filmywminute Adam Krośnicki M. (@filmywminute)

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Dla mnie była to trzecia Gdynia, dla Dominika pierwsza. Po takim werdykcie, jak wczoraj, zastanowimy się pewnie dwa razy, czy nie ostatnia. Z drugiej strony trzeba powiedzieć jedną rzecz: na wszystkie takie wydarzenia warto jeździć, żeby poznać ludzi, spędzać genialnie czas wśród osób, które jak my kochają kino i traktują festiwal jak święto kina, a więc przez to święto wszystkich. Kinomanów, których nie interesują zakulisowe zagrywki, #UcieranieStanowisk, solidarność zawodowa. Tak samo jak nie interesują mnie polityczne stanowiska jury i nagrodzonych, przez co gala finałowa była nie tylko rozczarowująca, ale też niesmaczna. Przechodząc do nagród, na zdjęciu widzicie @bartosz_bielenia_fanpage który zagrał jedną z najwybitniejszych ról w polskim kinie ostatnich lat, w filmie, który być może nie przejdzie do historii naszej kinematografii, ale sugeruje na pewno wydoroślenie, dojrzałość Jana Komasy. #bożeciało to film wyśmienicie zagrany na wszystkich poziomach, wybornie skontrolowany reżysersko, przejmujący i kapitalnie napisany przez młodego Mateusza Pacewicza (szacunek!). Przy całym zrozumieniu, że moja ukochana #mowaptakow miała małe szanse na Złote Lwy (takie filmy nie wygrywają festiwali, tym większy szacunek dla jury młodych - @mckedziora nie znam twoich towarzyszek, dlatego na Twoje ręce składam te podziękowania), to właśnie #BożeCiało powinno było wygrać 44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych! @fpffgdynia Tymczasem jury pod przewodnictwem Macieja Wojtyszki wybrało najnowszy film Agnieszki Holland, zmiażdżony przez krytykę na @berlinale i większość widzów na @mff_nowehoryzonty . Oni jednak byli mądrzejsi, przyznali nagrodę po znajomości, dając przy tym upust swoim politycznym frustracjom. Przepraszam za mocne słowa, ale wydaje mi się, że jury straciło szansę na nagrodzenie subtelności sztuki i wybrało toporność i metaforę podawaną łopatą. Potrzebne są zmiany w strukturze festiwalu, w selekcji filmów nie po nazwiskach, w ramach wzajemnej adoracji. Potrzebna jest też odwaga w wyborach, najpierw na poziomie zaproszeń do jury, a potem już w ramach jury w kwestii werdykcie. @stasierskimaciej

Post udostępniony przez Watching Closely (@watchingevencloser)

 

 

 

 

 

 

Zobacz też
Komentarze : 0
Aby dodać komentarz Zaloguj