News

Burza zniszczyła jeden z symboli Krakowa. Przerażające wideo

Burza zniszczyła jeden z symboli Krakowa. Przerażające wideo

Fot. Pixabay.com

Burza zniszczyła jeden z symboli Krakowa. Przerażające filmy, które uwieczniły ten moment, trafiły do internetu.

Trąba powietrzna nad Śląskiem. Zobacz przerażające filmiki >> 

Balon widokowy w Krakowie zerwany przez nawałnicę 

W sobotę 13 czerwca 2020 roku, nad województwem małopolskim przeszła gwałtowna burza. W wyniku wichury, która jej towarzyszyła, został zniszczony balon widokowy, który znajdował się na Bulwarach Wiślanych, niedaleko dawnego hotelu Forum przy ulicy Konopnickiej.

Na nagraniach, które możemy znaleźć w sieci widać, jak zacumowana atrakcja turystyczna zostaje rozerwana na strzępy i porwana przez wiatr. Wszystko trwało kilkanaście sekund. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Podczas burzy zerwał się wiatr. Konstrukcja balonu zahaczyła o latarnię. W balonie nie było ludzi – mówił w rozmowie z dziennikarzami Gazety Krakowskiej dyżurny miejscowej straży pożarnej.

Pogoda na wakacje 2020. Czekają nas upały czy deszcze? >> 

Jak informują portale, policja sprawdza, czy balon widokowy w Krakowie był „sprawny technicznie i czy zastosowano się do wszystkich procedur obowiązujących przy utrzymywaniu tego typu środa lokomocji”. Jego właściciel miał zapewnić, że „balon i instrukcja postępowania z nim zostały zatwierdzone przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego. Obiekt był w pełni zabezpieczony, zgodnie z wszelkimi procedurami”.

Prognozy były takie, że wiatr będzie wiał do 15 metrów na sekundę. My zabezpieczyliśmy balon na wiatr o sile około 20 metrów na sekundę. Podczas nawałnicy wiało z prędkością 33 metrów na sekundę, dla lepszego zobrazowania – to ponad 120 kilometrów na godzinę – cytuje wypowiedź właściciela atrakcji TVP Info.

Rzecznik prasowy małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej przekazał, że w związku z burzą, która przeszła niedawno nad Małopolską, strażacy odnotowali 12 interwencji w województwie. Połowa z nich miała miejsce w powiecie krakowskim.

Wzywani byliśmy głównie do połamanych drzew, gałęzi. Nie mamy informacji o ofiarach – cytuje słowa Sebastiana Woźniaka serwis pogoda.interia.pl.

 

 

 

 

Zobacz też
Komentarze : 0
Aby dodać komentarz Zaloguj