fot. YouTube/ EdytaGorniakChannel/
Edyta Górniak wyznała, że zmaga się ostatnio z poważnymi problemami związanymi z finansami. Okazało się, że przez długi czas miała być wprowadzana w błąd przez osobę odpowiedzialną za jej księgowość. Sprawa trafiła już do prokuratury, a wstępne przesłuchania zostały przeprowadzone. Śledztwem kieruje Prokuratura Okręgowa w Łodzi, a jej rzecznik ujawnił szczegóły prowadzonego postępowania.
Edyta Górniak wyprzedaje ważne dla niej ubrania. Co można kupić? >>
Edyta Górniak miała być oszukiwana przez własną księgową
Edyta Górniak przyznała w jednym z ostatnich wywiadów, że w połowie 2025 roku odkryła, iż przez lata była ofiarą oszustwa finansowego. Przez kilka lat nie dostrzegała sygnałów, które mogłyby wskazywać na nieprawidłowości w prowadzonej przez nią księgowości. Artystka wyznała, że całe zdarzenie było dla niej ogromnym szokiem i wywołało poważne problemy zarówno w sferze finansowej, jak i zdrowotnej, wpływając na jej codzienne życie i samopoczucie. Okazało się, że za tymi oszustwami miała stać jej własna księgowa:
Bardzo trudny temat. Powiem wprost. Jestem kobietą, matką, samotnie wychowuję mojego syna. Nie mam męża, brata, ojca. Szkoda, że kobieta kobiecie, bo to była pani księgowa, potrafi z premedytacją po prostu doprowadzić do takiej sytuacji, że mam stan przedzawałowy.
Edyta Górniak w tej sytuacji wyraziła szczególne podziękowania i wdzięczność wobec instytucji, które wsparły ją w wyjaśnieniu całej sprawy. Przyznała, że Urząd Skarbowy w Łodzi oraz policja udzieliły jej nieocenionej pomocy, co pozwoliło sprawnie rozpocząć procedury wyjaśniające. Obecnie dochodzeniem zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Łodzi, która wszczęła postępowanie 12 listopada 2025 roku. Śledztwo dotyczy ukrywania dokumentów przez osobę nieuprawnioną w okresie od sierpnia do listopada 2025 roku. Zgromadzono niezbędną dokumentację i przesłuchano świadków, a grożące w tej sprawie kary obejmują grzywnę, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do dwóch lat:
12 listopada br. zostało wszczęte dochodzenie w przedmiocie czynu zabronionego z art. 276 kodeksu karnego, tj. ukrywanie dokumentów przez osobę nieuprawnioną. […] Za to grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch Została zgromadzona niezbędna dokumentacja i przesłuchano świadków.
Wokalistka przyznała jednocześnie, że mimo pojawiających się wcześniej niepokojących sygnałów trudno było jej samodzielnie dostrzec nieprawidłowości. Z jednej strony w pełni ufała swojej księgowej, z drugiej brakowało jej odpowiedniej wiedzy, aby szybko wychwycić błędy i nieprawidłowości w dokumentacji.
Roxie Węgiel pokazała zdjęcia ze świąt. Internauci są zachwyceni ujęciem z mamą >>