Po gali MET głośno było o wszystkich kreacjach gwiazd, ale najwięcej mówiło się o stroju Madonny. Artystka przyszła ubrana w czarną, prześwitującą kreację od Givenchy, która w dużym stopniu odsłaniała jej pośladki i piersi.

Madonna 2 dni później odpowiedziała na Instagramie na zarzuty internatów, że jej kreacja odkrywa zbyt wiele, jednocześnie podkreślając swoją walkę o równość płci.
Madonna: Moja sukienka była politycznym i modowym manifestem. Fakt, że ludzie ciągle uważają, że kobieta nie powinna pokazywać swojej seksualności w pewnym wieku jest dowodem na to, że ciągle żyjemy w seksistowskim społeczeństwie. Nigdy nie myślałam w ograniczony sposób i nie zamierzam zaczynać. (…) Jeśli masz problem z moją sukienką, jest to odzwierciedlenie Twoich uprzedzeń. Ja nie boję się torować drogi innym dziewczynom. Jak powiedziała Nina Simone, aby być wolnym, trzeba być nieustraszonym. Dołączcie do mojej wojny o równość płci!”
A Wy jak myślicie? Czy jej kreacja odkrywa za dużo?
