fot. Instagram: @andriy.gavryliv
Ukraiński influencer Andrij Hawryliw poniósł konsekwencje za wjazd sportowym autem w rejon Morskiego Oka. Zdążył się już do tego odnieść.
Andrij Hawryliw wjechał Corvettą bezpośrednio nad Morskie Oko, wywołując skandal w Polsce. Do zdarzenia doszło w maju 2026 roku. Policja wystąpiła w związku z tym do Urzędu do Spraw Cudzoziemców o wydanie dla niego pięcioletniego zakazu wjazdu do Polski. Według Straży Granicznej ewentualna decyzja oznaczałaby zakaz ponownego wjazdu także do innych krajów strefy Schengen. Influencer już przeprosił.
Ukraiński influencer przeprasza za wjazd nad Morskie Oko
Andrij Hawryliw postanowił odnieść się do sytuacji w nagraniu, którym podzielił się w mediach społecznościowych. Przyznał się w nim do winy:
Wyjeżdżając z Krakowa, wyznaczyłem trasę do Morskiego Oka i jechałem według nawigacji, która doprowadziła mnie na miejsce. Jak się później okazało, przy wjeździe na teren rezerwatu znajdował się szlaban, który powinien zatrzymać mój przejazd. Nie zauważyłem go, ponieważ był podniesiony. Po drodze do Morskiego Oka również nie spotkałem żadnych przedstawicieli parku, służb ochrony, ani policji. Nie zauważyłem też znaku "zakaz ruchu". Biorę za to odpowiedzialność, to moja wina. Jestem człowiekiem i mogę popełniać błędy, mimo wszystko niczego nie ukradłem, niczego nie uszkodziłem i nikomu nie zrobiłem krzywdy. Przepraszam, jeśli uraziłem czyjeś uczucia.
Influencer odniósł się także do deportacji oraz ewentualnego ograniczenia możliwości poruszania się po terytorium Polski przez następne pięć lat:
Jeśli chodzi o moją deportację, to wróciłem już do Ukrainy, więc nie można mnie deportować, ponieważ opuściłem Polskę dobrowolnie. Jeżeli chodzi o ewentualne ograniczenie możliwości poruszania się po terytorium Polski przez następne pięć lat, uważam takie stwierdzenia za bezpodstawne, ponieważ wjazd do strefy objętej zakazem bez popełnienia przestępstwa sam w sobie nie stanowi podstawy do nałożenia takiego ograniczenie.
Na końcu nagrania Andrij Hawryliw wspomniał, że zamierza nadal wspierać "obrońców i obrończynie" Ukrainy.
Wideo z zatrzymania Britney Spears trafiło do sieci. Artystka oblała test >>