fot. Instagram @antek.krolikowski / @asiaopozda
Trwający od lat konflikt między Joanną Opozdą a Antonim Królikowskim ponownie przybrał na sile po ostatniej rozprawie sądowej. Emocje wzbudziło zachowanie aktora, który po przerwie nie wrócił na salę, co spotkało się z wyraźną reakcją ze strony aktorki. W kolejnych dniach spór przeniósł się do przestrzeni publicznej. Najpierw za sprawą wypowiedzi Opozdy dotyczących alimentów, a następnie obszernego oświadczenia Królikowskiego, w którym odniósł się do kontaktów z synem, swojej sytuacji finansowej i zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec żony. Na odpowiedź aktorki nie trzeba było długo czekać, co tylko podsyciło napiętą atmosferę wokół całej sprawy.
Joanna Opozda ujawnia kulisy trudnej ciąży i zdrady. Prawda jest mocna >>
Kolejne medialne starcie Opozdy i Królikowskiego
Szósta już rozprawa rozwodowa między Joanną Opozdą a Antonim Królikowskim ponownie zaostrzyła trwający od lat konflikt i wywołała falę wzajemnych oskarżeń. Po zakończeniu posiedzenia aktorka zdecydowała się publicznie przedstawić swoją wersję wydarzeń, podkreślając, że przez ostatnie cztery lata w przestrzeni medialnej pojawiały się, jej zdaniem, nieprawdziwe informacje na jej temat. Odniosła się także do kwestii opieki nad dzieckiem, zaznaczając, że dopiero niedawno ojciec złożył wniosek o uregulowanie kontaktów, i to w ograniczonym zakresie, podczas gdy ona zabiega o częstsze spotkania. W swoich wypowiedziach zasugerowała również, że Antoni Królikowski może zaniżać swoje dochody, co miałoby wpływać na wysokość alimentów.
Na te zarzuty odpowiedział Królikowski, wydając obszerne oświadczenie z rozmowie z Super Expressem, w którym zapowiedział skierowanie sprawy do sądu. Podkreślił, że ujawnianie informacji z niejawnego postępowania działa na szkodę dziecka i stanowi podstawę do podjęcia kroków prawnych. Zaznaczył również, że o uregulowanie kontaktów z synem wystąpił już w 2022 roku, a podczas ostatniej rozprawy wniósł o ich zabezpieczenie. Aktor zapewnił też, że nie ukrywa dochodów, a zmiana wysokości alimentów wynika z jego realnej sytuacji finansowej, oraz wyjaśnił, że podczas ostatniej rozprawy opuścił sąd za zgodą składu orzekającego:
Wobec upublicznienia informacji z niejawnego postępowania sądowego, co szkodzi dziecku, szerzenia nieprawdy, manipulacji opinią publiczną i mediami, kieruję do sądu sprawę o naruszenie dóbr osobistych i zniesławienie przeciwko Joannie. W związku publicznymi oszczerstwami zmuszony jestem do odpowiedzi. Wniosek o ustalenie kontaktów z synem wniosłem wraz z pozwem z dnia 15.04.2022 roku, czyli 4 lata temu. Na rozprawie 17.04.2026 r. wniosłem o zabezpieczenie kontaktów. Nieprawdą jest, iż Joanna na ostatniej rozprawie złożyła wniosek w tej sprawie, wręcz przeciwnie, przed rozprawą wniosła o pozbawienie mnie praw rodzicielskich. Takie są fakty.
Aktorka szybko odniosła się do całej sytuacji i zabrała głos w mediach społecznościowych, publikując wymowny wpis:
Ja - spokojny wieczór, a komuś pali się grunt pod nogami, bo po czterech latach pomawiania mnie i mojej rodziny prawda zaczyna wychodzić na jaw. Niektórzy w panice wybierają atak i kłamstwa, które nie robią już na mnie żadnego wrażenia. Prawda jest po mojej stronie - ja to wiem i Ty też to wiesz. W mediach mogą pisać, co chcą, nawet że żyję na Marsie i żywię się energią słoneczną. Do zobaczenia w sądzie.
