fot. YouTube @MarcinMaciejczakOfficial
Polskie preselekcje do Eurowizji 2026 wywołują coraz większe emocje. Telewizja Polska początkowo zapowiadała udział dziesięciu artystów, ale ostatecznie do finału zakwalifikowało się tylko ośmioro wykonawców. W sieci szybko pojawiły się domysły o możliwych "dzikich kartach", które stacja mogłaby wykorzystać w ostatniej chwili. Wśród wymienianych nazwisk przewijały się między innymi Michał Szpak i Marcin Maciejczak. Marcin w końcu zabrał głos, podkreślając jednocześnie, że nie planuje startować w konkursie.
Eurowizja 2026: dzikie karty w polskich preselekcjach? Te gwiazdy mają je otrzymać >>
Marcin Maciejczak nie weźmie udziału w Eurowizji 2026
Decyzje o tym, którzy artyści trafili na oficjalną listę finalistów krajowych preselekcji do Eurowizji 2026, zapadły niedawno w rękach 11-osobowego jury złożonego z ekspertów muzycznych o różnorodnym doświadczeniu. Choć pierwotnie zakładano udział dziesięciu wykonawców oraz dwóch rezerwowych, ostatecznie w rywalizacji pojawi się jedynie ośmioro artystów - część kandydatów zrezygnowała z udziału, a niektórzy bojkowali konkurs. Od tego momentu wszystko spoczywa w rękach publiczności. To widzowie, głosując za pomocą SMS-ów, zdecydują, kto będzie reprezentować Polskę w Wiedniu. Zamiast planowanego koncertu na żywo, postanowiono nagrać występy finalistów w studiu 28 lutego i 1 marca 2026 roku, a ich emisja odbędzie się z kilkudniowym opóźnieniem - 7 marca.
Krótko po opublikowaniu listy finalistów w sieci zaczęły krążyć spekulacje o możliwym rozszerzeniu składu uczestników. Fani zastanawiali się, czy do konkursu dołączą jeszcze artyści, którzy mają na koncie doświadczenie na dużych scenach lub w popularnych talent show. Sam Marcin Maciejczak kilka tygodni wcześniej podkreślał, że nie planuje startu w Eurowizji 2026. Młody artysta, znany z nowego albumu 8 piosenek o miłości, zaznaczył, że żaden z jego utworów nie spełnia wymogów konkursu i nie chciałby podejmować się roli reprezentanta Polski. W rozmowie z Onetem przyznał, że specyfika Eurowizji i ogrom odpowiedzialności związanej z reprezentowaniem kraju sprawiają, iż nie czuje się gotowy na to wyzwanie.
Pomimo tego, Maciejczak z przyjemnością obserwowałby występy Michała Szpaka w międzynarodowej rywalizacji. W komentarzu dla Eski podkreślił, że jego zdaniem Szpak miałby duże szanse na zwycięstwo w preselekcjach i świetnie poradziłby sobie na scenie Eurowizji, nawet w obliczu towarzyszących konkursowi napięć i kontrowersji:
Myślę, że jeśli Michał zdecyduje się na udział w preselekcjach, ma duże szanse na wygraną i widziałbym go jako naszego reprezentanta. Do dziś mam w głowie jego świetny występ z utworem Bondage z ubiegłorocznych preselekcji. Wydaje mi się, że presję związaną z atmosferą tegorocznej Eurowizji jest w stanie unieść tylko tak mocna osobowość, jaką jest Michał.
Warto przypomnieć, że Michał Szpak ma już doświadczenie eurowizyjne - dokładnie dekadę temu reprezentował Polskę z podniosłą balladą Color of Your Life i zajął ósme miejsce w finale, zdobywając jednocześnie trzeci najwyższy wynik w głosowaniu publiczności. To jeden z najlepszych rezultatów w historii startów Polski w konkursie.
Eurowizja 2026: polskie preselekcje. To oni powalczą o reprezentowanie naszego kraju >>