fot. YouTube: DJ Khaled
W niedzielę 8 marca 2026 roku znajdująca się w Beverly Hills rezydencja Rihanny została ostrz*lana z kar*binu. Sprawczyni została już zatrzymana.
Rihanna przeżyła chwile grozy. Niedługo po godzinie 13:00 czasu lokalnego 30-letnia kobieta oddała od siedmiu do dziewięciu strz*łów z br*ni przypominającej kar*bin AR-15 w stronę jej domu. Portalowi New York Post udało się ustalić, że oddała strz*ły z białego samochodu zaparkowanego naprzeciwko bramy posesji. Zaraz potem odjechała z dużą prędkością. Co najmniej cztery kule trafiły w dom, a jedna z nich przebiła ścianę. Wiadomo też, że Rihanna przebywała wtedy w środku. Na szczęście nic jej się nie stało.
Polski youtuber zatrzymany w Iraku. W tle oskarżenia o szpiegostwo >>
Kobieta, która napadła na posiadłość Rihanny, została zatrzymana. Sąsiedzi zabrali głos
Niezidentyfikowana jak dotąd sprawczyni napadu na posiadłość Rihanny została zatrzymana przez funkcjonariuszy z Los Angeles około pół godziny po tym, jak incydent został zgłoszony. 30-latka przebywała wtedy na parkingu centrum handlowego w Sherman Oaks znajdującym się około 12 km od rezydencji Rihanny. Obecnie przebywa w areszcie. Na temat zdarzenia zdążyła już wypowiedzieć się pewna osoba z bliskiego otoczenia Rihanny. W rozmowie z New York Post stwierdziła, ze piosenkarka ma się dobrze i nie ma pojęcia z jakiego powodu jej posiadłość została zaatakowana. Mieszkająca niedaleko Isabel Thorne twierdzi z kolei, że do incydentu doszło na jej oczach:
Zmywałam naczynia w domu i usłyszałam strzały. Byłam trochę zszokowana. Wiecie, nie słyszy się o takich rzeczach w tej okolicy. (...) Zawsze jeżdżą tu w górę i w dół te autobusy wycieczkowe. Wszyscy wiedzą, że tam mieszka Rihanna. Nikt nie powinien żyć w strachu we własnym domu.
Britney Spears ARESZTOWANA. Jej menadżer wydał oświadczenie >>
Inny sąsiad Rihanny - Keith England - też był świadkiem zdarzenia. Oto co przekazał w rozmowie z mediami:
Niczego nie widziałem, ale słyszałem. Pracowałem nad muzyką i zajmowałem się swoimi sprawami. Był środek popołudnia, i nagle usłyszałem bam, bam. To dźwięk, którego nie da się pomylić z żadnym innym. (...) Padło pewnie z dziesięć strzałów.
Rihanna nie zabrała jeszcze głosu w sprawie.