
flickr.com/Drew de F Fawkes

Robbie Williams wreszcie skomentował swój występ z ceremonii otwarcia mundialu. Przypomnijmy, że wokalista w trakcie transmisji na żywo pokazał do kamery środkowy palec.
Część widzów sugerowała, że ten gest skierowany był do rosyjskich władz, które nie pozwoliły piosenkarzowi zaśpiewać piosenki „Party Like A Russian”. Druga część fanów z kolei widziała w zachowaniu wokalisty odpowiedź na zarzuty, że „sprzedał się Putinowi” i „za pieniądze zagrałby wszędzie”.
Prawda jest jednak nieco inna – wokalista podobno był tak zaaferowany występem przed publicznością z całego globu, że nawet… nie wiedział co pokazał do kamery i sam sobie zadał pytanie, czy naprawdę to zrobił.
Nie mogę sobie ufać. Nie mam pojęcia, co czasem zrobię. Planem było zaśpiewać do nuty i nie przewrócić się. Wykonałem go w 99 procentach. Nic nie przechodzi mi do głowy. Nastąpiła jakaś blokada pomiędzy mną a rozumem. Pięć minut później spytałem sam siebie 'Czy naprawdę to zrobiłem?!’ - przyznał Williams w wywiadzie.
Wierzycie w tłumaczenia wokalisty?
