fot. YouTube: Taco Hemingway
Taco Hemingway udzielił wywiadu na temat swojego najnowszego albumu LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY. Raper przyznał, że zauważył w nim błędy, na które ma pewne wytłumaczenie.
Album LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY nawiązuje do wydanej w 2000 roku płyty Światła Miasta grupy Grammatik, która opowiada o życiu w Warszawie. Taco zabiera słuchaczy w podróż po stolicy w charakterystycznym dla siebie stylu, przedstawiając pesymistyczne spojrzenie na miłość, konsumpcję oraz współczesne relacje międzyludzkie. W utworach pojawiły się też nawiązania do Trójkąta Warszawskiego. Ten kultowy album Taco opowiadający o relacjach trójki bohaterów krążących po stolicy 19 grudnia 2025 roku skończył 11 lat. Na początku maja wytwórnia 2020 podzieliła się na swoim profilu na Instagramie rolką, w której Taco opowiedział o kulisach powstania nowej płyty.
Taco Hemingway: merch z trasy koncertowej. Jak wygląda? >>
Taco znalazł błędy w albumie LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY. Tak je tłumaczy
Nagrany w duecie z Livką utwór BEZ STRESU z albumu LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY jest bezpośrednią kontynuacją kultowego Wszystko Jedno z Trójkąta Warszawskiego. To właśnie na tym Taco skupił się w wywiadzie o błędach fabularnych. Oto co przyznał:
Ja cały czas znajduje rzeczy, które są niechronologiczne na przykład Wszystko Jedno i BEZ STRESU . Tam było mega dużo siedzenia i kmninienia: ''ok, jeżeli druga zwrotka zaczyna się tu, a kończy się tu, to jak teraz przeprowadzić to w BEZ STRESU z innej perspektywy. Bardzo dużo było takiej kminy, ale na przykład ostatnio rozkminiłem, że to jest mega nudne w ogóle, że we Wszystko Jedno ona wychodzi poprosić Erasmusów o szluga, wraca i dopiero wtedy widzi, że on podrywa jakąś babę. A w BEZ STRESU ona cały czas go obserwuje, po czym idzie prosić o szluga. (...) Robiliśmy Wszystko Jedno i BEZ STRESU z rzędu i miałem takie ja pierd*ole. (...) To jest taki błąd... dosłownie continuity error (błąd ciągłości), ale potem zgłosiłem to Rumakowi, Atutowi [producentom].
Taco dodał, że każdy z tych błędów można wytłumaczyć tym, że... narrator był po prostu pijany:
Każdy błąd tej płyty, obu płyt, da się takim tropem literackim usprawiedliwić pod tytułem ''unreliable narrator'' (niewiarygodny narrator) Dużo mieliśmy podczas tej płyty w studio takich rozkmin, jak ja mówiłem że coś mi się nie zgadza, to Atut się odwracał i mówił: ''a bo on jest naj*bany w tej piosence''. Bohater jest naj*bany. To dlatego ta ulica jest nie tak, czy coś tam. Więc to też się da tym wytłumaczyć.
Warto wspomnieć, że Taco Hemingway jest znany z tego, że bardzo rzadko udziela wywiadów. Jego rozmowę o błędach w nowym albumie znajdziecie poniżej: