fot. YouTube @2115
Utwór Ciągle tutaj jestem (diss na raka) powstał we współpracy Bedoesa 2115, Mai Mecan, 11-letniej dziewczynki chorującej na nowotwór, oraz zespołu Fundacji Cancer Fighters. Singiel ukazał się na platformach streamingowych oraz YouTube, a jego premiera odbyła się 14 kwietnia 2026 roku. Od początku miał on wyraźnie charytatywny charakter, ponieważ dochód z odtworzeń i sprzedaży wspiera podopiecznych fundacji - dzieci zmagające się z chorobą nowotworową.
Warstwa tekstowa utworu bazuje na osobistych doświadczeniach Mai i jej zmaganiach z chorobą. W symbolicznej formie konfrontacji z rakiem dziewczynka opisuje kolejne etapy leczenia, nawroty choroby oraz emocje, które im towarzyszą. W tekście przeplatają się trudne momenty, poczucie zmęczenia i bezsilności, ale też siła czerpana od bliskich oraz determinacja, by nie poddawać się mimo przeciwności. Nie zabrakło również osobistego komentarza rapera, który wyznał, że choroba ta zabrała mu najbliższych członków rodziny. Całość niesie silny przekaz o odwadze, wytrwałości i nadziei, jednocześnie podkreślając znaczenie wsparcia bliskich oraz osób zaangażowanych w proces leczenia.
Ciągle tutaj jestem (diss na raka) - tekst piosenki Bedoesa 2115, Mai Mecan oraz Cancer Fighters
Jeśli tak samo chorujesz na raka jak ja, ten utwór jest dla Ciebie.
Jestem Maja i to jest moja trzecia wznowa i mam powody, żeby ciebie dissować
No to co, Maja, jedziemy z nim? Jedziemy
To jedziemy
Już raz wygrałam z tobą, pamiętam to jak dziś
Myślałam, że to koniec, że nie wrócisz tutaj, więc
Poczułam smak zwycięstwa w oczach świecił mi się świat
A ty wróciłeś znowu, powiedziałeś jeszcze raz
Trzecia runda walki, znowu stawiasz mnie na start
Ale zapomniałeś o tym, że nie podam się od tak
Choć ta droga trudna i czasem brak mi sił
Często widzę mamę jak ociera łzy
Kocham cię
Ciągle tutaj jestem
Myślałeś, że mnie masz?
Ciągle tutaj jestem
Śmiejemy ci się w twarz
Ciągle tutaj jestem
I się nigdzie nie wybieram
Ciągle tutaj jestem
Maja, dawaj tego pozera
To twój ostatni krok udowodnię ci
Słuchaj raku, dobrze, bo kończą ci się dni
Atakujesz dzieci, to naprawdę wielki wstyd
Kradniesz nam marzenia i dziecięce sny
Każdy mój upadek uczy jak iść dalej w przód
Blizny na mym ciele to odznaki wielu dróg
Myślałeś, że mnie złamiesz, że zabierzesz dni
Niestety się myliłeś, wyjdź, ja zamknę drzwi
Ciągle tutaj jestem
Myślałeś, że mnie masz?
Ciągle tutaj jestem
Śmiejemy ci się w twarz
Ciągle tutaj jestem
I się nigdzie nie wybieram
Ciągle tutaj jestem
Maja, dawaj tego pozera
Przyczepiłeś się do małej Mai, żywisz się cudzymi marzeniami
Przepraszam bardzo za język, ale chyba bardzo dawno ci nie naje- (Bedi!)
Z Mają pójdziemy na mani pedi
Z nami sami nasi fani, kiedy ciągle tańczymy i ciągle się śmiejemy
Zaraz po tym, jak się głupku zajebie- (Bedi no!)
Zabrałeś mi tatę, potem zabrałeś mi dziadka
Chciałeś zabrać mamę, ale nie da się wariatka
Ten tekst pisze mi Leszek a Sara podrzuca słowa
No bo nawet jak wygrywasz, niebo zyskuje anioła
To dla wszystkich z oddziałów, gdzie każdy walczy
Niczym żołnierze z oddziałów specjalnych.
Pielęgniarki, pielęgniarze, lekarze, lekarki i rodzice
Nie przegramy tej walki
Maja
Ciągle tutaj jestem
Ciągle tutaj jestem
Ciągle tutaj jestem
Ciągle tutaj jestem
Co dalej z pieniędzmi na Cancer Fighters? Można to sprawdzić >>