Reklama
placeholder
News

Ed Sheeran zalał się łzami. Odniósł się do ostatniego zamieszania

Ed Sheeran zalał się łzami. Odniósł się do ostatniego zamieszania

fot. YouTube.com/CBS News

Reklama
Reklama
placeholder

Ed Sheeran podczas wczorajszego koncertu na stadionie Lincoln Financial Field w Filadelfii zalał się łzami. Koncert, który miał być jednym z wielu podczas jego amerykańskiej trasy, stał się rozliczeniem z gigantycznym kryzysem wizerunkowym z ubiegłego tygodnia.

Sprawa Macklemora i masowy bojkot supportu

Kilka dni wcześniej, na nowojorskim stadionie MetLife Stadium przed koncertem Sheerana, raper Macklemore w trakcie swojego setu wprost nawiązał do konfliktu w Gazie, skandując Free Palestine oraz wykonując swój protest song Hind’s Hall. Wypowiedź ta wywołała natychmiastową i ostrą reakcję organizacji pro-izraelskich, które zażądały usunięcia artysty z trasy.

Macklemore USUNIĘTY z trasy Eda Sheerana. Co się wydarzyło? >>

Promotorzy oraz właściciele obiektów koncertowych postawili ultimatum, w wyniku którego Macklemore został wyrzucony z dalszej części trasy Eda Sheerana. To pociągnęło za sobą lawinę kolejnych rezygnacji. W geście solidarności z raperem z udziału w koncertach zrezygnowali pozostali artyści supportujący trasę - duńska grupa Lukas Graham, irlandzki piosenkarz Aaron Rowe, Finneas (brat i współpracownik Billie Eilish), a także wieloletni zespół akompaniujący samemu Sheeranowi - Beoga. Tysiące osób zrezygnowały również z koncertów Sheerana.

W rezultacie Ed Sheeran stanął na scenie w Filadelfii całkowicie sam, bez żadnego supportu i bez zespołu za plecami. Przed stadionem zgromadzili się pro-palestyńscy demonstranci, skandujący hasła krytykujące wydarzenie.

Ed Sheeran we łzach

Widocznie poruszony presją ostatnich dni artysta rozpoczął koncert od przeprosin skierowanych do publiczności:

Musiałem podjąć trudne decyzje, popełniam błędy i jest mi tak bardzo, bardzo za nie przepraszam.

Sheeran przyznał, że nigdy nie aspirował do roli publicysty politycznego, jednak został wciągnięty w spór o wolność słowa i jeden z najtrudniejszych konfliktów współczesnego świata. Odniósł się również do cenzury:

Głęboko martwi mnie myśl, że obiekty koncertowe powinny z góry zatwierdzać treść występu... to nie powinno zdarzyć się w wolnym świecie.

Odniósł się też bezpośrednio do sytuacji w Gazie i Izraelu:

To, co wydarzyło się w Izraelu i na festiwalu muzycznym Nova 7 października, było przerażające i pogłębiło wielowiekowe cierpienie narodu żydowskiego. To, co dzieje się w Strefie Gazy, jest katastrofalne, nieuzasadnione i nieproporcjonalne. Moje serce pęka na myśl o skali zniszczeń i utracie życia przez cywilów - w tym dzieci. Nie można też ignorować systemowej niesprawiedliwości, której świadkami jesteśmy na Zachodnim Brzegu.

Całe swoje przemówienie Ed Sheeran czytał z promptera.

W końcu Sheeran podziękował fanom, którzy przybyli na jego koncert:

Ten koncert to wciąż miejsce, w którym każdy jest mile widziany; miejsce, gdzie można stać obok osób o odmiennych poglądach czy takich, z którymi nie zgadzamy się we wszystkim - a jednak wszyscy potrafimy wspólnie śpiewać te piosenki.

Swoją wypowiedź zakończył słowami:

Świat jest teraz przerażającym miejscem. Ameryka jest teraz przerażającym miejscem. To [wskazując na publiczność] daje nadzieję.

 

Reklama
placeholder
Zobacz też
Dostępność kanałów Kontakt Logotypy 4FUN Prywatność Obowiązek informacyjny Regulamin serwisu Informacje o nadawcy
Screen Network naEKRANIE
2026 4FUN sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reklama