fot. YouTube: Oliver Tree
Ostatni teledysk Olivera Tree stał się viralem po jego odejściu. Fani ekscentrycznego artysty są przekonani, że ten przewidział w nim swoją własną śm*erć.
Agencja AFP przekazała, że Oliver Tree znany z hitów takich jak Life Goes On czy Miss You zginął tragicznie 14 czerwca 2026 roku w katastrofie dwóch śmigłowców w Rio de Janeiro. Maszyny runęły na parking salonu samochodowego wywołując ogromny pożar, który zniszczył kilkadziesiąt pojazdów. Przyczyny zdarzenia nie są jeszcze znane. Wiadomo za to, że poza piosenkarzem w wyniku tej tragedii życie stracili również argentyński youtuber Gaspi, argentyński reżyser teledysków Lucas Vignale, pochodzący z Brazylii producent muzyczny Lucas Brito Chaves, pilot Alexandre Souza oraz Charles Marsillac, który był pilotem drugiego śmigłowca.
Oliver Tree tańczy wśród samolotów i wspomina o swojej śm*erci w ostatnim teledysku
W klipie do utworu Flowers opowiadającym o zakończeniu związku, który miał swoją premierę 20 lutego 2026 roku, Oliver Tree tańczy wśród samolotów. W pewnym momencie widać go siedzącego na środku samolotu i płaczącego. Na końcu siedzi z kolei w kokpicie i macha na pożegnanie przez okno. Zaraz potem widać go stojącego w przejściu w mundurze pilota i salutującego. W teledysku pojawia się jeszcze jedna naprawdę przerażająca scena, w której artysta stoi na schodach prowadzących donikąd, pośrodku dwóch helikopterów. Nie tylko wspomniane sceny mrożą jednak krew w żyłach, ale też to, co Oliver Tree śpiewa w piosence:
Połóż kwiaty na moim nagrobku, bo będę cię nienawidzić aż do dnia mojej śm*erci.
Ostatni teledysk Olivera Tree możecie zobaczyć poniżej: