
fot. stworzono przy użyciu AI/Gemini

Szon patrol to nowa moda, która opanowała polską młodzież za pośrednictwem TikToka. Trend ma swoje źródło w manosferze, która kobiety lekkich obyczajów - czy według tych konkretnych mężczyzn ubierające się tylko w sposób wyzywający bądź wulgarny - nazywa szonami (od k**wiszonów).
Manosfera, dla wyjaśnienia, to nieformalna sieć blogów, forów i stron internetowych, które skupiają się na kwestiach związanych z mężczyznami i męskością, uczą jak być samcem alfa, jak skutecznie podrywać kobiety (ich nauczyciele to pick-up artists) i jak znaleźć się w górnych 20% przez kobiety wybieranych. Takie wątki można było znaleźć w serialu Netflixa Dojrzewanie, który wywołał debaty na temat edukacji młodych mężczyzn w wielu krajach.
'Trump nie żyje' to viralowy trend w internecie. Jak się rozpoczął? >>
Członkom szon patroli - czyli męskich grup chodzących po miastach - towarzyszą, według ich deklaracji, oczywiście szlachetne pobudki i chęć ochrony kobiet.
Szon patrol - konsumpcjonizm
Na popularnym portalu zakupowym można kupić odblaskowe kamizelki opatrzone napisem SZON PATROL (za około 12-40 złotych), żółte i białe koguty-sygnalizatory na samochody z takim samym napisem (za 190 złotych), T-shirty (za 50-60 złotych) czy naklejki na samochody. Na nowym trendzie z pewnością wyjdą na plus co poniektórzy sprzedawcy.
Prace domowe powrócą? Jest komentarz MEN >>
Szon patrol - na czym polega
Młodzi mężczyźni (chociaż czasami również dołączają do nich kobiety - bo jeśli się do nich przyłączą, nie zostaną wyśmiane, ani wykluczone) wychodzą na miasto - często w charakterystycznych odblaskowych kamizelkach opatrzonych napisami SZON PATROL - i patrolują ulice w celu znalezienia nieodpowiednio według nich ubranych kobiet. Następnie robią im zdjęcia i umieszczają je na dedykowanych profilach na Instagramie lub publikują w grupach na Telegramie.
Na TikToku i Instagramie właśnie znajdziemy mnóstwo profili z rónych miast z 'szon patrol' w nazwie. Chociaż chcemy wierzyć, że znaczna część z nich powstała wyłącznie w ramach żartu, to na niektórych z nich znaleźć można zdjęcia dziewczyn, często nieletnich, wraz z ich internetowymi nazwami użytkowników/nickami/handle'ami, co pozwala na łatwą identyfikację. Trzeba pamiętać, że ochrona wizerunku dziecka traktowana jest w polskim prawie priorytetowo.
Powstał musical z Italian brainrotami. Oglądalibyście? >>
Ochrona wizerunku - polskie prawo
Uczestnicy szon patroli, szczególnie ci, którzy publikują później zdjęcia w internecie, muszą pamiętać, że wizerunek jest dobrem osobistym chronionym przez art. 23 Kodeksu cywilnego, a publikowanie zdjęć, szczególnie osób nieletnich, bez zgody jest bardzo ryzykowne i w większości przypadków nielegalne. O pozew i pozytywny wyrok dla poszkodowanej w takiej sytuacji nietrudno.
Oprócz tego, pod zdjęciami dziewczyn często wylewają się fale hejtu, wulgarne komentarze, są piętnowane i poniżane za to, jak się ubierają, co w konsekwencji może mieć duży wpływ na ich samopoczucie, a ostatecznie jest formą przemocy psychicznej.
Przykład szon patrolu z Instagrama:
