Mój profil
News

„Jeśli tego nie zrobię, w końcu umrę” - niepokojące słowa Aviciiego w filmie dokumentalnym

„Jeśli tego nie zrobię, w końcu umrę” - niepokojące słowa Aviciiego w filmie dokumentalnym

screen Instagram/avcii

Avicii zmarł 20 kwietnia 2018 roku w stolicy Omanu. Miał zaledwie 28 lat.

Policja wykluczyła uczestnictwo osób trzecich i nie znalazła żadnych oznak przestępstwa. Nie wykryła również niczego niecodziennego w przeprowadzonych dwóch sekcjach zwłok.

Śmierć DJ-a prawdopodobnie miała związek z jego problemami zdrowotnymi. Avicii m.in. przez nadużywanie alkoholu cierpiał na przewlekłe zapalenie trzustki, a w 2014 roku przeszedł operację wycięcia woreczka żółciowego oraz wyrostka robaczkowego. Już wtedy odwołał kilka swoich występów, by całkowicie wycofać się z imprez na żywo w 2016 roku.

Te i inne szczegóły z życia DJ-a jego fani mogli poznać dzięki wyprodukowanemu przez Netflixa filmowi dokumentalnemu „Avicii: True Stories”. Film ukazał się w październiku 2017 roku i opowiada o ostatnich 4 latach z życia artysty.

Materiał pokazuje m.in. zmagania artysty z zespołem lęku ogólnego. Avicii zrezygnował z publicznych występów właśnie ze względu na ataki paniki. Liczył na wsparcie managementu, ale nadal wywierali na nim presję namawiając do koncertowania.

Wiedzieli, że próbowałem występować mimo napadów lękowych. Nie sądziłem, że wiedząc, jak bardzo źle się czuję, nadal będą wywierali na mnie presję, bym występował – mówił rozgoryczony DJ.

Jeśli tego nie zrobię, w końcu umrę. Powtarzałem im to wiele razy - tłumaczył swoją decyzję o zawieszeniu występów.

Dokument "Avicii: True Stories" został usunięty z Netflixa tuż po oficjalnej informacji o śmierci artysty. 

 

Zobacz też
Komentarze : 0
Aby dodać komentarz Zaloguj