fot. commons.wikimedia: Itokyl
Po "ostatnim" koncercie Quebonafide narastała fala spekulacji i domysłów, że nie było to definitywne pożegnanie rapera z fanami. Cisza, jaka zapadła po jego zniknięciu ze sceny, tylko podsycała kolejne teorie. Teraz artysta przerwał milczenie. W trwającej ponad dwie godziny, jednej z najbardziej osobistych rozmów w swojej karierze, przeprowadzonej przez Maję Strzelczyk, po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o powodach odejścia, zakończeniu muzycznego etapu, błędach w komunikacji z fanami oraz nowej pasji w życiu. Ta rozmowa wyraźnie zamyka dyskusję o jego dalszej obecności w muzyce.
Quebonafide i Zalia w DUECIE. Piosenka porusza głębokimi emocjami >>
Kuba Grabowski nie wróci już jako Quebonafide
Kuba Grabowski w szczerej rozmowie jasno postawił granicę między tym, kim był, a tym, kim jest dziś. Postać Quebonafide - sceniczna, muzyczna, zanurzona w rytmie tras i premier, nie jest już częścią jego teraźniejszości. Jak przyznaje, od dawna nie odczuwał potrzeby tworzenia w takim wymiarze jak wcześniej, a świat muzyki stopniowo przestał być przestrzenią, w której potrafił odnaleźć satysfakcję:
Nie wyobrażam sobie na dzisiaj, nie miałem ani razu takiej myśli, żeby wrócić do robienia muzyki. W mojej głowie zakończyłem to myślę, że jakieś pięć lat temu.
Choć nie wyklucza okazjonalnej pracy koncepcyjnej czy pisania tekstów piosenek dla innych, sam nie widzi już siebie w roli artysty wracającego na scenę. Zamiast tego całą energię kieruje w zupełnie inną stronę. Szczególnie zaskakująca w rozmowie była jego aktywność w sferze piłki nożnej. Grabowski odnalazł się w środowisku sportowym, gdzie odpowiada dziś za rozwój klubu Mazur Radzymin. To zajęcie, które, jak podkreśla, uruchomiło w nim zupełnie nowe pokłady motywacji. Fascynuje go praca z ludźmi, budowanie zespołu i wchodzenie w obszary, które wcześniej pozostawały na marginesie jego zainteresowań, zwłaszcza w kontekście mentalności i osobowości zawodników:
Jest to dla mnie nawet trochę misyjne. Ja naprawdę się w tym zakochałem. Polubiłem tę analizę psychologiczno-osobowościową.
Kuba Grabowski wrócił także do tematu przeszłości i kontaktu z fanami, przyznając, że nie zawsze udawało mu się jasno przekazać swoje intencje. Wiele jego decyzji i sygnałów było niejasnych, co prowadziło do nieporozumień i rodziło fałszywe nadzieje wśród odbiorców. Artysta otwarcie mówi, że w niektórych sytuacjach powinien był wziąć większą odpowiedzialność za swoje słowa i działania.
Najwyraźniej Quebonafide rozwiał wątpliwości swoich fanów co do przyszłości swojej kariery muzycznej.
Quebonafide potwierdził związek z Byczkowską. Wspomniał o dzieciach >>
Rozmowy Kuby z Mają możecie posłuchać poniżej.