fot. YouTube @maciek_i_ubrania / materiały prasowe
Piosenka Nie ucieknę w wykonaniu Quebonafide, Zalii i Favsta zdobyła spore uznanie wśród fanów, jednak przez dłuższy czas była trudno dostępna. Utwór można było usłyszeć jedynie w wybranych stacjach radiowych lub na fizycznym wydaniu mixtape’u Krętacz z Ciechanowa. Teraz, zupełnie niespodziewanie, kawałek pojawił się na YouTube, co nie tylko ucieszyło słuchaczy, ale też rodzi szereg pytań dotyczących jego dostępności i przyszłości na platformach streamingowych.
Quebonafide wróci do muzyki? Raper postawił sprawę jasno >>
Utwór Nie ucieknę wreszcie trafił do streamingu
Utwór Nie ucieknę wreszcie trafił na platformy streamingowe, jednak jego publikacja wywołała sporo pytań i spekulacji wśród fanów. W opisie filmu opublikowanego na YouTube pojawiły się jedynie profile Zalii i Favsta, natomiast zabrakło w nim Quebonafide, mimo że pierwotnie utwór znalazł się na jego mixtape’ie. Taka sytuacja od razu rozpaliła wyobraźnię słuchaczy i stała się tematem licznych komentarzy w mediach społecznościowych.
Dodatkowo sam numer odbiega od standardów studyjnych znanych z oficjalnych wydawnictw artysty, co tylko podsyciło spekulacje. Wielu internautów zaczęło sugerować, że kawałek mógł zostać udostępniony bez pełnej wiedzy lub zgody samego Kuby Grabowskiego, choć na ten moment pozostaje to jedynie teorią fanów i nie zostało w żaden sposób potwierdzone.
Premiera utworu na streamingu miała miejsce 28 stycznia 2026 roku, a jego publikacja odbyła się z profilu Favsta. Fakt, że w opisie nie pojawił się Quebonafide, w połączeniu z nietypową formą nagrania, sprawił, że część fanów uznała wydanie za nieoficjalne lub przynajmniej wyjątkowo nietypowe w kontekście dotychczasowej twórczości artysty.
Doda sugeruje, że Zalia popełniła plagiat. Słyszycie podobieństwo? >>
Piosenki Nie ucieknę możecie posłuchać poniżej.